Październik 20, 2017, 01:28:14 am

Autor Wątek: Kot telepata  (Przeczytany 1693 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Karla

  • New
  • Wiadomości: 5
  • Liked: 0
  • Grupa: grupa
Kot telepata
« dnia: Maj 23, 2012, 04:44:24 pm »
Intenciones by The Islanders on Grooveshark
http://c.wrzuta.pl/wi13001/c2505b3f00291b8a4992e114/koty-dwa
Każdy właściciel kota doskonale wie, że jego kot jest telepatą.
Pojawia się pod drzwiami kilkanaście minut przed przyjściem ulubionego domownika. Wyczuwa dzień wizyty u weterynarza i dyskretnie znika z pola widzenia, zanim ktokolwiek pomyśli, że to już pora łapania kota.
Obraża się na trzy dni przed planowaną podróżą ukochanej pani
i zrozpaczony towarzyszy panu, który nie wie jeszcze o swojej chorobie. Czy rzeczywiście jest to telepatia? Naukowcy nie znaleźli jednoznacznej odpowiedzi na to trudne pytanie.

Kot widzi więcej, i to nie tylko w ciemnościach. W porównaniu z ludźmi koty mają znacznie większe pole widzenia. Człowiek ma pole widzenia około 210 stopni, podczas gdy pole widzenia kota wynosi 285 stopni.
W całkowicie ciemnym pokoju kot, podobnie jak człowiek, nie widzi nic. Jednak wystarczy odrobina światła aby zauważył najmniejszy ruch! Wiadomo, że koty domowe wyraźnie widzą przy 1/6 światła, które potrzebne jest człowiekowi. Oko kota działa podobnie jak lustro, dzięki umieszczonym wewnątrz warstwom połyskliwych komórek, które stanowią płaszczyznę odblaskową.

Słuch kota jest nieporównywalnie lepszy od słuchu człowieka i znacznie lepszy od słuchu psa. Ucho kota jest poruszane przez trzydzieści mięśni, a u człowieka tylko przez sześć. Kot obraca ucho w kierunku dźwięku
i potrafi rozróżniać dwa dźwięki dobiegające z miejsc odległych o 5 stopni z dokładnością do prawie 75%.

Znakomity słuch, węch, refleks nie tłumaczą jednak wszystkich umiejętności kota. Znanych jest wiele przypadków kotów, które pokonywały setki kilometrów, aby odnaleźć swego właściciela.
Nauka nie potrafi wytłumaczyć, w jaki sposób odnajdywały drogę w obcym terenie. Znane są przypadki, gdy koty atakowały osoby, zagrażające ich opiekunom lub swym zachowaniem ostrzegały przed grożącym niebezpieczeństwem.

Czarne koty chadzają własnymi drogami, a o ich sprawkach niewiele wiadomo. Wydają się uległe i miłe, ale są przecież prawdziwymi drapieżnikami. Być może dlatego stały się symbolem czarnej magii
i towarzyszami demonów. Tam, gdzie stykają się światy żywych i umarłych, z pewnością spotkać można czarnego kota.

Koty były atrybutami bogiń księżycowych. Służyły Izydzie, Bastet
i Artemidzie. Skandynawska bogini Freja namówiła te zwierzęta do fizycznej pracy. Jako opiekunka czarów i płodności podróżowała rydwanem, do którego zaprzęgła koty. Według wschodnich wierzeń koty żyją siedem albo nawet dziewięć razy. Jego związki z podziemnymi bóstwami i zaświatami sprawiły, że praktycznie na całym świecie uważany był za istotę dwuznaczną, a nawet niebezpieczną.

W wielu kulturach wierzono, że ciałem kota potrafią zawładnąć demony, które chcą przedostać się na świat. Nawet polski Boruta chętnie wcielał się w czarnego kocura. Czasami jednak kot okazywał się nosicielem ludzkiej duszy. Zwłaszcza czarne koty potrafiły mieć w sobie duszę przodka rodziny. W rosyjskim folklorze wciąż żywe są opowieści
o kocie - mędrcu, który siedząc na piecu pouczał prostaczków.

Na co dzień trudno jednak było ludziom odróżnić zwykłego kota od nosiciela demonicznej duszy. Na wszelki wypadek podczas Wielkanocnego dzielenia się ze zwierzętami chlebem, na polskiej wsi zawsze omijano kota. W niektórych regionach wyrzucano nawet złapanego czarnego kota poza wieś, aby zabrał ze sobą grzechy i choroby wszystkich mieszkańców. Przekonanie, że kiedy czarny kot przebiegający przez drogę wróży nieszczęście, wywodzi się prawdopodobnie z Litwy. Wierzono tam, że gdy czarny kot przebiegnie nowożeńcom drogę, to małżeństwo będzie nieudane.

Sposoby, które polecano, aby wypędzić diabła z kota bywały bardzo wymyślne i okrutne. Przywiązywanie do ogona pęcherza z kamieniami
lub grochem nie było niczym szokującym dla mieszkańców europejskich wiosek.

Nie wszystko jednak można było zrobić z kotem bezkarnie. Istniały przesądy, według których za ciągnięcie kota za ogon grozi człowiekowi porwanie przez szatany, a za kopanie niechybny reumatyzm. Kto zjadł mięso kota, ten ryzykował postradaniem zmysłów. Oblanie kota wodą sprowadzało na człowieka suchoty. Z kocich ciał chętnie sporządzano różne medykamenty. Chorym na epilepsję pomagała kocia krew, a aby zapobiec cholerze wrzucano czarnego kota do pieca. Podobno katarowi zapobiegało wąchanie ogona czarnego kota lub wdychanie zapachu jego spalonej sierści. Znachorzy chętnie "zaklinali" na koty choroby swoich pacjentów.

Zwierzęta, które mogły obracać się w towarzystwie demonów nie mogły liczyć na przychylność władz kościelnych. Niemieckie słowo kacerz (heretyk) pochodzi od słowa, które oznacza kota. Być może dlatego w Niemczech na stosach obok nieszczęsnych czarownic, palono również czarne koty. W ten sposób czarny kot stał się nieodłącznym towarzyszem wróżek i czarownic.

Media wyjątkowo chętnie otaczają się kotami. Koty potrafią strzec swych właścicieli przed astralnymi niebezpieczeństwami. Odstraszają duchy
i pilnują, aby energia wypełniająca dom była czysta i wolna od pasożytów. Wiele nawiedzonych domów straciło swą złą sławę dzięki wprowadzeniu się do nich kocich mieszkańców. Znane są też przypadki, gdy koty
z oddaniem przyjmowały na siebie klątwy i uroki, zagrażające ich właścicielom. Często choroby kotów związane są ze stanem zdrowia
i psychiki ich właścicieli. Energia kotów jest bardzo silna. Przynoszą ulgę
i potrafią uzdrowić chorą część ciała właściciela kładąc się na niej.
Nie wszyscy ludzie doceniają koty. Tyrani i służbiści boją się ich i chętniej otaczają się psami. Kochają koty ludzie im podobni - odważni, wolni
i marzycielscy.
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2013, 03:31:59 pm wysłana przez LI »