Maj 29, 2017, 02:04:59 am

Autor Wątek: Ja nie istnieje  (Przeczytany 1665 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Moniq

  • Modérateur
  • Level II
  • *****
  • Wiadomości: 768
  • Liked: 27
  • Grupa: A RH+
  • Nastrój: I'm like angel @:-)
Ja nie istnieje
« dnia: Marzec 13, 2012, 02:08:13 pm »
  • Publish
  • Intenciones by The Islanders on Grooveshark
    'Ja' nie istnieje. Zawsze wydawało mi się, że to ja patrzę, że ja słyszę, że ja jestem świadoma. To co istnieje naprawde to widzenie, słyszenie i świadomość. Ja jest tylko z góry przyjętym za prawdziwe założeniem, że jeżeli istnieje doświadczenie, to musi istnieć ktoś kto doświadcza. A to jest nie możliwe. Żeby istniał "obserwator" rzeczywistości, musiałby istnieć poza nią. Nic nie istnieje poza rzeczywistością, poza bieżącą chwilą. To nasze mózgi stworzyły koncepcje ja i przez cały czas wiązały je z przeżytymi doświadczeniami, myślami utożsamiając nas z nimi. Jednak to co istnieje to czyste doświadczenie, które jest w 100% pełne i nie potrzebuje "świadka" żeby istnieć.

    Jesteście w stanie to ogarnąć? Ogarnąć, że "ja" nie istnieje? ;)


    Offline Caliah

    • New
    • Wiadomości: 51
    • Liked: 0
    • Grupa: A Rh(-)
    Odp: Ja nie istnieje
    « Odpowiedź #1 dnia: Marzec 13, 2012, 03:54:54 pm »
  • Publish
  • Obawiam się, że jednak istnieje :)
    Choćby przez wyrażenie woli ;)

    Offline House

    • Designer
    • Level II
    • *****
    • Wiadomości: 625
    • Liked: 24
    • On poprosił ją o zdjęcie a ona zdjęła...
    • Grupa: 0-
    czy Ja istnieje
    « Odpowiedź #2 dnia: Marzec 13, 2012, 09:36:26 pm »
  • Publish
  • obserwator i jednoczesnie kierowca jest w srodku


    ja np doszedłem do wniosku ze moje ciało jest mi tylko pozyczone na pewien okres czasu tu i teraz


    nie zabieram go ze soba dalej nie wiem o nim zbyt wiele moge nim tylko kierowac a ono mi dobrze słuzy




    Open Your Mind
    « Ostatnia zmiana: Marzec 13, 2012, 10:02:43 pm wysłana przez House »

    Offline Moniq

    • Modérateur
    • Level II
    • *****
    • Wiadomości: 768
    • Liked: 27
    • Grupa: A RH+
    • Nastrój: I'm like angel @:-)
    Odp: Ja nie istnieje
    « Odpowiedź #3 dnia: Marzec 14, 2012, 12:37:02 pm »
  • Publish
  • Ok to najpierw zweryfikujmy czym jest "ja" :).

    Ja czyli Ego - zbiór wyobrażeń, z którymi utożsamia się świadomość.
    Ego jest jednym z naszych aspektów, którym jest sztuczna tożsamość
    Sztuczna tożsamość – czyli ego – może zaistnieć tylko w jednym miejscu ewolucji; kiedy umysł jest rozwinięty na tyle, że może tworzyć iluzję – rozumieć rzeczy i nadawać im znaczenie – i niedostatecznie rozwinięty by widzieć jedność całego procesu istnienia.

    I iluzja 'ja' jest sposobem umysłu na wytłumaczenie sobie doświadczania rzeczywistości. Umysł założył, że nie może istnieć samo doświadczenie bez kogoś kto doświadcza i nawet nie pokwapił się żeby to założenie zweryfikować.
    To jest założenie, jakie z góry przyjął za prawdziwe umysł. Umysł przyklejał i przykleja koncepcje 'ja' do wszystkich myśli, emocji i doświadczeń. Ale to 'ja' to tylko myśl o 'ja' przyklejana do innych myśli itp. Myśli powstają same z siebie, produkuje je mózg nie ma żadnego operatora mózgu, który pociąga za sznurki. Emocje są prawdziwe, ból, przyjemność są prawdziwe. Ale nie jest prawdziwy ten 'ja' który miałby te rzeczy posiadać.
    Wszystko co tworzy Twój mózg to myśli albo wyobrażenia, nie można wykreować jakiegoś osobnego bytu.
    Jest rzeczywistość, doświadczająca sama siebie poprzez ludzkie ciała i umysły. Nie ma "Ciebie" ani "mnie" do kogo ten umysł miałby należeć.


    Cytuj
    Domeną ego jest pole mentalne (niższe), gdzie wytworzyło kompleksowy system myśli i wyobrażeń o oddzieleniu i podziale. Jest nierzeczywiste, jest iluzją, którą człowiek cały czas podtrzymuje w swym umyśle. Opiera się tylko na przeszłości, tylko ją zna i projektuje na przyszłe doświadczenie. Jest to widoczne dla każdego, że większość sytuacji powtarza się schematycznie. Teraźniejszość jest całkowicie zapchana myślami o przeszłości i spekulacjach na przyszłość. W taki sposób tracimy możliwość doświadczania świętej chwili teraz, takiej jaka jest. Ego nie chce zginąć dlatego też utrzymuje nieustanny potok myśli, wyobrażeń i ocen. Ciągle tworzy problemy i ciągle próbuje je rozwiązać, tworząc w głowie tak zwane radio.
    Podczas poznawania własnej sztucznej tożsamości można dojść do wniosku, że ego to nasz wróg i należy z nim walczyć. Nic bardziej mylnego. Nie trzeba walczyć z ego, to byłaby totalna porażka. Walka z ego, to walka z samym sobą prowadząca do wewnętrznych konfliktów.
    To co należy i warto zrobić, to uświadomić sobie jaki mam system wyobrażeń o aktualnym pojęciu „ja”. Kiedy świadomość zaczyna postrzegać myśli umysłu, przestaje się w nich zamykać i traktować jako ostateczną rzeczywistość. Jest to uzdrawianie świadomości i droga do wyjścia z więzienia egotycznego umysłu. Świadomość przestaje utożsamiać się z umysłem i myślami, wychodzi na wolność a myśli przestają przesłaniać życie.
    Kiedy świadomość wyjdzie poza ograniczenia umysłu – życie dopiero się zacznie. Naturalne życie iluminuje nieskończoną Miłością i Szczęśliwością. Świadomość budzi się ze snu, który tworzył umysł. Przebudzenie sprawia, że wszystko jest niby takie same i jednak całkiem odmienne, wolne od cierpienia. Przestajemy utożsamiać się z sytuacją życiową i zamykać w wyobrażeniach na jej temat. Zaczynamy widzieć rzeczy jakimi na prawdę są.
    Proponuję sprawdzić w swoim życiu prawdziwość tego o czym piszę. Jest takie banalnie proste ćwiczenie :
    w myślach wydaj polecenie, że jesteś w stanie obserwatora, następnie bez oceny obserwuj myśli jakie płyną przez twoją głowę – tylko pamiętaj nie zajmuj się tymi myślami, nie wchodź  w nie – obserwuj też jak różne energie w twoim ciele się poruszają i bądź tylko obserwatorem.
    To proste ćwiczenie pomaga wejść w chwilę TERAZ, a w tej chwili tak na prawdę żyjesz. Zobacz, cała przeszłość jest chwilą teraz, która minęła, już jej nie ma, a cała przyszłość jest chwilą teraz, która dopiero nadejdzie, jeszcze jej nie ma. Jak widzisz życia doświadczasz teraz i od jakości tej chwili zależy jakie nastąpią przyszłe doświadczenia.

    Autor: Hanna Janukowicz
    http://imaginarium.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=194:ego-czyl-sztuczna-tosamo&catid=50:po-trzecie&Itemid=61





    dziś wiem wszystkie rzeczy
    które kiedyś określały mnie
    gdzieś zniknęły porzuciłem je
    i wiem w właściwie wcale nie wiem...
    zbyt dużo chcę a gdy widzę tę próżność jest już za późno
    i nie potrafię odnaleźć siebie w tym...
    « Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2012, 12:39:00 pm wysłana przez Ania »

    Offline Caliah

    • New
    • Wiadomości: 51
    • Liked: 0
    • Grupa: A Rh(-)
    Odp: Ja nie istnieje
    « Odpowiedź #4 dnia: Marzec 14, 2012, 01:47:16 pm »
  • Publish
  • Ok to najpierw zweryfikujmy czym jest "ja" :).
    Świadomością odczuwania/postrzegania/doświadczania skupioną w danej jednostce :)

    I jakby tej jednostki nie wkręcać w całość istnienia jest ona jedyna i niepowtarzalna. Ma swoje cechy osobowe, swoją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, jedyną i niepowtarzalną.
    Istnienie "ja", osobowego ego, wcale nie stoi w sprzeczności z jednością istnienia, współistnieniem całości stowrzenia.


    Emocje są prawdziwe, ból, przyjemność są prawdziwe. Ale nie jest prawdziwy ten 'ja' który miałby te rzeczy posiadać.
    Wszystko jest prawdziwe, tylko ten, kto tego doświadcza nie jest prawdziwy? :)
    Poza tym "ja" ich nie posiada, ono ich doświadcza i wpisuje w konstrukcję danej jednostki, tworzy nowy, niepowtarzalny wzór, kompozycję.

    Wszystko co tworzy Twój mózg to myśli albo wyobrażenia, nie można wykreować jakiegoś osobnego bytu.
    Mózg już sam w sobie jest osobnym bytem :)
    Gdyby nie był jednostkowy posiadalibyśmy jedynie świadomość zbiorą.

    Jest rzeczywistość, doświadczająca sama siebie poprzez ludzkie ciała i umysły. Nie ma "Ciebie" ani "mnie" do kogo ten umysł miałby należeć.
    Sorry, ale jestem :)
    Owszem w wielkiej, połączonej rzeczywistości, w którą mogę się wtopić w zależności od mojej woli :)
    Tak, jak proponuje autorka cytowanego artykułu mogę poddać się falom, ale mogę równie swobodnie wyłączyć się z nurtu i pomaszerować w dowolnie wybranym kierunku. Nadal będę częścią rzeczywistości, ale to "ja" zadecyduje czego w tej rzeczywistości będę doświadczała :)

    Idąc dalej, autorka cytowanego fragmentu próbuje bronić swojej teorii przeciwstawiając jej osoby, które opierają swoje postrzeganie na emocjonalności. To coś jakby udowadniać, że: krowa jest/nie jest ssakiem dlatego, że wieje wiatr.
    Pomijając nieadekwatny dobór odniesienia teoria ta upada, gdy do jej przetestowania zaprosimyosoby, które są świadome swojego "ja", a jednocześnie są świadome nieograniczoności współistnienia. Są świadome swoich myśli i potrafią je obserwować pozostając nadal jednostką.
    Taki stan możemy nazwać po prostu świadomością istnienia.

    Cytuj
    Nie trzeba walczyć z ego, to byłaby totalna porażka. Walka z ego, to walka z samym sobą prowadząca do wewnętrznych konfliktów.
    To w końcu jesteśmy czy nas nie ma? :)
    Jeżeli nie byłoby ego, nie byłoby możliwości walki z nim. Jeżeli nie byłoby nas, niemożliwa byłaby "walka z samym sobą".

    Kiedy świadomość wyjdzie poza ograniczenia umysłu – życie dopiero się zacznie. Naturalne życie iluminuje nieskończoną Miłością i Szczęśliwością. Świadomość budzi się ze snu, który tworzył umysł. Przebudzenie sprawia, że wszystko jest niby takie same i jednak całkiem odmienne, wolne od cierpienia. Przestajemy utożsamiać się z sytuacją życiową i zamykać w wyobrażeniach na jej temat. Zaczynamy widzieć rzeczy jakimi na prawdę są.
    A może raczej: gdy umysł rozwinie się na tyle, aby mógł pojąć, że nie jest ograniczony...
    To nadal nie wyklucza istnienia "ego" :)


    Offline Moniq

    • Modérateur
    • Level II
    • *****
    • Wiadomości: 768
    • Liked: 27
    • Grupa: A RH+
    • Nastrój: I'm like angel @:-)
    Odp: Ja nie istnieje
    « Odpowiedź #5 dnia: Marzec 14, 2012, 08:16:23 pm »
  • Publish
  • Cytuj
    Świadomością odczuwania/postrzegania/doświadczania skupioną w danej jednostce :)


    Czyli "ja" jest odczuwaniem, postrzeganiem, doświadczaniem?

    Cytuj
    Choćby przez wyrażenie woli


    Jeśli chce Ci się pić to idziesz pić prawda? Kto podjął tę decyzję, że idziesz się napić?
    Umysł odbiera bodźce i na nie reaguje według tego, z czym się zetknął, co poznał, jak jest zaprogramowany. Nie ma żadnych sił kierujących. Jest przyczyna, bodziec - jest reakcja, skutek.

    Ale ok ja jestem otwarta na wszelkie dyskusje. Sama dopiero od niedawna czytam o "iluzji ja".
    To gdzie jest to "ja" zlokalizowane? Gdzie go mam szukać?

    Zgodnie z koncepcją Freuda ja nie jest obecne od początku życia. Powstaje dopiero w pewnym czasie po narodzeniu aby podmiot mógł sprostać wymaganiom rzeczywistości. Czyli dziecko po narodzinach nie potrzebuje "ja".
    Jacques Lacan umieszcza moment rozwoju ja w fazie lustra – etapie rozwoju w której następuje utożsamienie pierwotnie niezintegrowanego zespołu części z idealnym obrazem jakie dziecko widzi w lustrze. Jest to zarazem moment pierwszego złudzenia co do własnej natury. Stąd w koncepcji Lacana wszelkie przekonania osoby na własny temat są tylko złudzeniem. Faza lustra jest momentem fundacji rejestru wyobrażeniowego.

    Pies nie ma "ja" a nadal oddycha, chodzi, je .. istnieje bez ja.

    Cytuj
    Mózg już sam w sobie jest osobnym bytem :)
    Gdyby nie był jednostkowy posiadalibyśmy jedynie świadomość zbiorą.


    Ale my tutaj nie mówimy o umyśle. My mówimy o ja jako jednostce.

    Nadal będę częścią rzeczywistości, ale to "ja" zadecyduje czego w tej rzeczywistości będę doświadczała :)
    Tak na poziomie "ja" jesteś w stanie zadecydować czego będziesz doświadczała?
    Uśiądzw fotelu. Pomyśl o ja i zatrzymaj mysli. Potrafisz?

    Cytuj
    które są świadome swojego "ja", a jednocześnie są świadome nieograniczoności współistnienia. Są świadome swoich myśli i potrafią je obserwować pozostając nadal jednostką.
    Taki stan możemy nazwać po prostu świadomością istnienia.


    Ja to nazywam jednak świadomością iluzji 'ja" ;).

    Ach zresztą to z takim postrzeganiem rzeczywistości to jak z religią.... Do końca logicznie się tego nie da przedstawić.

    Ach da się jednak:

    http://bramaoswiecenia.pl/viewtopic.php?f=22&t=3



    Offline Caliah

    • New
    • Wiadomości: 51
    • Liked: 0
    • Grupa: A Rh(-)
    Odp: Ja nie istnieje
    « Odpowiedź #6 dnia: Marzec 16, 2012, 03:16:12 pm »
  • Publish
  • Czyli "ja" jest odczuwaniem, postrzeganiem, doświadczaniem?
    Nie :)
    Napisałam, że jest "Świadomością  odczuwania/postrzegania/doświadczania skupioną w danej jednostce"
    "Ja" jest odbiorcą, jednostką, w której akumulują się sygnały, które napotyka na drodze swojego istnienia.

    Jeśli chce Ci się pić to idziesz pić prawda? Kto podjął tę decyzję, że idziesz się napić?
    Ja :)
    Idę się napić, albo nie, to zależy od tego, czy mi się chce pupę z fotela ruszyć czy nie.
    To "ja" decyduję, na który z bodźców odpowiem :)

    W Kościele Katolickim mamy teraz okres Wielkiego Postu :)
    To bardzo dobry czas na poznanie swojego "ja" :)

    To gdzie jest to "ja" zlokalizowane? Gdzie go mam szukać?
    Może w duszy? :)

    Zgodnie z koncepcją Freuda ja nie jest obecne od początku życia. Powstaje dopiero w pewnym czasie po narodzeniu aby podmiot mógł sprostać wymaganiom rzeczywistości. Czyli dziecko po narodzinach nie potrzebuje "ja".
    Nie jest świadome swojego "ja"
    Tak samo jak nie potrafi mówić, chodzić, a obraz, który widzi jest podobno odwrócony.
    Z czasem coraz lepiej poznaje siebie i uczy się siebie określać. Nieco później zaczyna samodzielnie siebie kształtować poprzez bardziej lub mniej świadome wybory.
    Oczywiście można "zatracić" swoje "ja" poddając się nurtowi, rezygnując ze świadomego istnienia wtopić się w otaczającą rzeczywistość. Ale paradoksalnie to również będzie decyzja, czyli wyrażenie woli przez dane "ja".

    Pies nie ma "ja" a nadal oddycha, chodzi, je .. istnieje bez ja.
    Twierdzenie podobne do tego, w którym pada opinia, że zwierzęta nie mają duszy.
    A jeżeli mają?
    Przecież to pies decyduje, z której miski zje.
    Różnica między psem, a człowiekiem jest tylko taka, że pies nie komplikuje sobie życia :)
    Nie ma tak rozbudowanej fantazji, aby jak człowiek, np. zrobić "sobie na przekór", ot tak, dla tej właśnie fantazji, i nie zjeść.

      Ale my tutaj nie mówimy o umyśle. My mówimy o ja jako jednostce.
    Ok.
    W czym zatem zawiera się "ja" i czy jest w jakiś sposób w danej osobie ograniczone?

    Moim zdaniem "ja" to całość istoty ludzkiej. Zarówno jej fizyczność, jak i rozum oraz duch/dusza.
    Jeżeli chcielibyśmy coś wyodrębnić, to jedynie "ja" jako świadomość, która identyfikuje się z pozostałymi składnikami jednostki, stanowiąc z nimi w rzeczywistości ziemskiej całość.

    Tak na poziomie "ja" jesteś w stanie zadecydować czego będziesz doświadczała?
    Uśiądzw fotelu. Pomyśl o ja i zatrzymaj mysli. Potrafisz?
    Tak :)
    Inna sprawa to współistnienie, w którym np. muzyka płynąca z radia, śpiew ptaków, szum jadących samochodów itd. będą towarzyszyły mojej myśli.
    Tak jak napisałam: "Nadal będę częścią rzeczywistości, ale to "ja" zadecyduje czego w tej rzeczywistości będę doświadczała."
    Jeżeli będę chciała myśleć o swoim "ja" w ciszy, to np. pójdę w najdalszy zakątek mieszkania, zamknę drzwi i w ciszy pomyślę o... "ja".

    Ach zresztą to z takim postrzeganiem rzeczywistości to jak z religią.... Do końca logicznie się tego nie da przedstawić.
    A może po prostu zależy od tego, jak chcemy siebie postrzegać? :)