Styczeń 18, 2017, 09:11:21 pm

Autor Wątek: Teoria Li na temat wagi ;)  (Przeczytany 994 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Moniq

  • Modérateur
  • Level II
  • *****
  • Wiadomości: 768
  • Liked: 27
  • Grupa: A RH+
  • Nastrój: I'm like angel @:-)
Teoria Li na temat wagi ;)
« dnia: Czerwiec 29, 2012, 02:14:33 pm »
  • Publish
  • Intenciones by The Islanders on Grooveshark
    Jeśli człowiek kocha siebie i akceptuje w 100% to powinien jeść to na co ma ochotę. Jeśli kogoś kochamy to podsuwamy mu same najlepsze kąski. Dlatego jeśli kochamy siebie to sam organizm będzie nam mówił czego potrzebujemy.

    Jeśli nie akceptujemy siebie to powinniśmy jeść to czego nie lubimy. Bo jeśli jesteśmy swoim własnym wrogiem to organizm podsuwa nam na myśl to co dla nas szkodliwe.

    Czyli ludzie, którzy ważą tyle ile powinni to ludzie, którzy siebie kochają.

    Offline LI

    • Modérateur
    • Level I
    • *****
    • Wiadomości: 444
    • Liked: 20
    • Bądź sobą, wszyscy inni są już zajęci ....
    • Grupa: A RH +
    Odp: Teoria Li na temat wagi ;)
    « Odpowiedź #1 dnia: Listopad 03, 2012, 07:33:23 pm »
  • Publish
  • I teoria się sprawdza ...

    Odkąd jadam to na co i kiedy mam ochotę znacznie lepiej się czuję.

    Ale nie o tym być miało.

    Teoria sprawdziła się niechcący dni kilka temu.
    Ktoś wpadł do mnie na kawę i przywiózł własnoręcznie upieczone ciasto. Nie miałam najmniejszej ochoty na nic słodkiego ale nie chciałam zrobić tej osobie przykrości i docenić trud. Nałożyłam więc mały kawałek na talerzyk i beznamiętnie zjadłam popijając czarna kawą, która miała zabić chociaż trochę smak słodkości.
    Na efekt nie trzeba było długo czekać. Ciało mi się po prostu zbuntowało. Serce waliło 150 na minutę, ręce, zemdliło mnie .. Normalnie stwierdziłabym, ze to reakcja na węglowodany podane wygłodniałemu organizmowi na kalorie. Problem w tym, ze byłam po dość sytym obiedzie więc to nie była reakcja podnoszenia się cukru we krwi.

    Ale eksperyment musiał być powtórzony.

    Tym razem na stół poszły parówki z indyka zakupione przeze mnie a na które nie miałam najmniejszej ochoty.
    Reakcja podobna. Co więcej nie jadłam nic od rana bo mi się organizm na tyle zbuntował, ze daje mu to czego on nie chce, że postanowił zupełnie nie odczuwać głodu. I się nie dziwię. Strzelił focha bo się nie robi takich rzeczy komuś kogo się kocha ;).

    Offline House

    • Designer
    • Level II
    • *****
    • Wiadomości: 625
    • Liked: 24
    • On poprosił ją o zdjęcie a ona zdjęła...
    • Grupa: 0-
    Odp: Teoria Li na temat wagi ;)
    « Odpowiedź #2 dnia: Listopad 04, 2012, 09:58:24 am »
  • Publish
  • podoba mi się jak LI mowi o swoim organiźmie jak o odrębnym organiźmie (w Jej przypadku już jako o swoim nowym najlepszym przyjacielu)
    po tym jak ktoś wyglada i ile waży mozna juz wiele wywnioskowac
    jak na zasadzie powiedzenia pokaż mi co jesz a powiem Ci kim jestes co prawda zawsze znajda sie wyjatki od reguły uwarunkowania lub zaburzenia genetyczne czy nieprawidłowa budowa lub praca organów wewnętrznych ale to raczej będą pojedyńcze przypadki

    opiera się to tez na tym co napisała LI o przesycie lub niedosycie ,najbardziej wskazana byłaby tu równowaga emocjonalna.Nie wszyscy zdają sobie sprawe z takiego powiązania pomiedzy tym co sie o sobie mysli i własnym wyglądem jak również nie wszyscy potrafia siebie pokochac
    np czesto ludzie otyli zaspokajaja potrzeby emocjonalne zastepczo własnie jedzeniem
    prawdopodobnie mówiąc do siebie wewnętrznie patrząc na siebie w lustro: nikt mnie nie lubi jestem brzydka/brzydki jestem sama/sam to otwieram lodówke w nocy i zjem sobie ciastko...dobre ciasteczko kochane mniam mniam

    na otyłość czy anoreksje należałoby spojrzeć czesto pod tym kątem
    « Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2012, 10:11:40 am wysłana przez House »