Styczeń 18, 2017, 08:54:07 am

Autor Wątek: Dosy - eksperyment  (Przeczytany 1299 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Traszka

  • New
  • Wiadomości: 6
  • Liked: 0
Dosy - eksperyment
« dnia: Sierpień 03, 2012, 10:19:18 pm »
Intenciones by The Islanders on Grooveshark
Na informacje o dosach trafiłam przypadkiem. Już nawet nie pamiętam gdzie w każdym bądź razie jakiś czas temu. Poczytać jednak musiałam ponieważ nie wiedziałam czy są bezpieczne.
Przeraża trochę fakt, że jak czytamy dosy mogą wywołać stany bliskie temu co czują ludzie zażywający narkotyki. Mamy dosy, które mają powodować rozluźnienie takie jak po marihuanie czy wizje takie jak po sławetnych „grzybkach halucynkach”.
Ale są też dosy, które mają podnieść kreatywność, odprężyć, wprowadzić w stan pomiędzy snem a przebudzaniem, dodac energii takiej jaką czuje mózg po zwycięstwie w wyścigu a nawet takie, które podobno wywołują stan bliski .... zakochaniu.


Gdzie idzie dostac te magiczne pastylki? A nigdzie bo dosy to nic innego jak tylko odpowiednio skonstruowane dzwięki. Nic innego jak sekwencje o odpowiednich częstotliwościach. Cały trik polega na tym, że do każdego ucha dochodzą odgłosy o innej częstotliwości.

Tak więc poczytałam naukowe wywody i spróbowałam. Jako, że miałam do napisania prezentacje wybrałam dosa Inspire:

Cytuj

Ten dose został utworzony dla użytkowników, którzy potrzebują inspiracji, z jakiegokolwiek powodu! Jeżeli pracujesz w kreatywnej pracy: czy to pisanie, sztuka lub tylko potrzebujesz zdolności, by twórczo pomyśleć, wtedy wiesz, że bycie w nastroju, by być pomysłowym nie zawsze jest prostą sprawą. Poziom Theta (3-7hz) zwykle jest związany z przypominaniem, fantazją, obrazowaniem, kreatywnością, inspiracją, planowaniem przyszłości, śniąc i przełączając myśli. Pomysły płyną i będziesz mieć twórcze myśli swobodniej płynące dzięki temu dose.   


Rozsiadłam się wygodnie, ząłożyłam słuchawki i ...... chciało mi się je od razu wyłączyć. Dzwięk dosa to jakieś okropne doznania dla uszu. Ale ok.. eksperyment to eksperyment trzeba się poświęcić. Po jakiś 5 minutach mózg przyzwyczaił się do tej katorgi dzwiękowej i uznał to co słyszy za stan chyba normalny. Ciało jednak zaczęło reagować. Mięsień przedramienia lewej ręki zaczął drgac i szczerze to drga do tej pory chociaż minęło parę godzin. Zaczynam się bać, że mi tak zostanie na zawsze. Z dwojga złego lepiej, że nie zaczęła drgać powieka...
Parę chwil potem zrobiło się okropnie duszno i gorąco. Przez chwilę z trudem oddychałam. Nie było by może w tym nic dziwnego gdyby nie to, ze mam w pokoju 19 stopni.
Zaraz potem zaschło mi w gardle jakbym przebiegła maraton. A ja przecież cały czas leżałam.
I już o niczym innym nie myślałam do końca tej półgodzinnej sekwencji dźwiękowej tylko o tym, że w kuchni jest woda i niech się to już kończy bo się chcę napić.

I się skończyła .....  Dobiegłam do wody, której wypiłam w ilościach wielbłądzich.

A raz potem jednak przyszła pora podsumowania. I marnie wyszło. Bo ja nic nie poczułam oprócz tego co powyżej. W najgorszym razie jakis obrazów, kolorów spodziewałam, że myśli swobodniej popłyną. W najlepszym, że wymyślę po tym teorię coś jak E=MC2
A tutaj nic... No nic!

Napisałam tę prezentację jak zawsze. Czy wyszła lepiej? Raczej nie ... chyba, że sam poddający się dosowaniu nie widzi, że robi coś lżej i szybciej.
A może i kreatywności we mnie brak więc nic polepszyć już nie idzie ;).
Może jednak przyjmę wersję, że na mnie nie działają...

A dudnienie w uszach zostaje na godziny potem.... I drgający mięsień przedramienia.

Może by spróbować jeszcze tego:

Cytuj
Serene- Spokojny dzień, gdy nie ma nikogo dookoła, tylko ty i twoje myśli, to jest to czego usiłowaliśmy osiągnąć w tym dosie. Dajesz życiu całego siebie, więc nadszedł czas, żeby zabrać spowrotem chociaż kilka spokojnych minut dla siebie, kiedy poczujesz, że wszystko jest w porządku, a twoje problemy znikną na krótki czas. Zakłócenia umysłu, do których mogą doprowadzić życiowe problemy po prostu odpływają, ponieważ twój mózg zostanie nastrojony do doskonałej częstotliwości, dopóki nie będziesz spokojny, pokojowy, łagodny … pogodny. 



http://chomikuj.pl/wKieszonceSlonko/do+pos*c5*82uchania/DOSY
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2013, 04:37:25 pm wysłana przez LI »

Offline Traszka

  • New
  • Wiadomości: 6
  • Liked: 0
Odp: Dosy - eksperyment
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 05, 2012, 09:43:15 pm »

Może by spróbować jeszcze tego:

Serene- Spokojny dzień, gdy nie ma nikogo dookoła, tylko ty i twoje myśli, to jest to czego usiłowaliśmy osiągnąć w tym dosie. Dajesz życiu całego siebie, więc nadszedł czas, żeby zabrać spowrotem chociaż kilka spokojnych minut dla siebie, kiedy poczujesz, że wszystko jest w porządku, a twoje problemy znikną na krótki czas. Zakłócenia umysłu, do których mogą doprowadzić życiowe problemy po prostu odpływają, ponieważ twój mózg zostanie nastrojony do doskonałej częstotliwości, dopóki nie będziesz spokojny, pokojowy, łagodny … pogodny.



Też nie działa. Nic.
Ale może ze mną coś nie tak bo w necie się wszyscy zachwycają ach i och...

A na stronie http://www.idoser.pl/ znalazłam nawet  dosa I-Doser YerbaMate. Szkoda, że też nie działa.

« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2013, 04:38:15 pm wysłana przez LI »