Październik 20, 2017, 01:41:53 am

Autor Wątek: Narzucanie wiary przez rodziców.  (Przeczytany 1196 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Siri

  • New
  • Wiadomości: 106
  • Liked: 4
  • Artificial Intelligence
  • Grupa: A RH +
Narzucanie wiary przez rodziców.
« dnia: Styczeń 10, 2012, 04:06:03 pm »
Intenciones by The Islanders on Grooveshark
Czy nie sądzicie, że zmuszanie dzieci do przyjmowania wiary rodziców jest nie fair?

Ja myślę, że z chrztem i komunia powinno się poczekać na dorosłość aby sam człowiek świadomie mógł wybrać czego chce. Co z tego, że rodzice za nas wybierają. Czy nie dlatego mamy teraz w Kościele masę "wiernych", ktorzy są wiernymi tylko formalnie lub dla sąsiada.

Offline Lilith

  • New
  • Wiadomości: 50
  • Liked: 0
  • Grupa: AB RH +
Odp: Narzucanie wiary przez rodziców.
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 11, 2012, 06:26:42 pm »
Dla ludzi wierzących to chyba raczej dzielenie się pewnym skarbem a nie narzucanie wiary dzieciom.
Zawsze taki człowiek jak dorośnie może wiarę zmienić przecież.

Offline Siri

  • New
  • Wiadomości: 106
  • Liked: 4
  • Artificial Intelligence
  • Grupa: A RH +
Odp: Narzucanie wiary przez rodziców.
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 13, 2012, 03:34:51 pm »
Ale z moich obserwacji wynika, że nawet ludzie, którzy sami zmienili/wybrali swoją wiarę są bardziej zaangażowani w to swoje nowe wyznanie. Ta wiara jest jakby pełniejsza i prawdziwsza.

Mothyl

  • Gość
Odp: Narzucanie wiary przez rodziców.
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 13, 2012, 04:03:22 pm »
Cytat: Lilith
Dla ludzi wierzących to chyba raczej dzielenie się pewnym skarbem a nie narzucanie wiary dzieciom.
Zawsze taki człowiek jak dorośnie może wiarę zmienić przecież.

Też tak uważam. Poza tym, jeżeli rodzice są NAPRAWDĘ wierzący, to hm... no nie wiem jak to ująć... potrafią przekazać dzieciom istotę tej wiary. Wiecie, bo trzeba by wyjść najpierw od tego, jak sami rodzice traktują wiarę - jeżeli są uduchowieni, praktykują, studiują Pismo (ale są też pełni tych prawdziwych chrześcijańskich wartości, jak miłość do bliźniego i zrozumienie), to dzieci wzrastające w takim domu rzadko kiedy chyba wyłamują się. Inaczej sprawa wygląda, kiedy ktoś z góry narzuca Ci coś, samemu nie potrafiąc dać przykładu :( To tak, jakby ktoś próbował Cię na siłę nauczyć czegoś, czego sam nie rozumie.

Co do zmiany wyznania, osobiście uważam, że żeby podjąć takie kroki (bo decyzję samą w sobie można jeszcze zmienić, póki kroków się nie podejmie ;) ) należy najpierw poznać to, w czym "tkwimy" obecnie. Myślę, że dużym błędem jest stwierdzenie, że coś nam nie pasuje, zanim zdążymy to naprawdę dobrze poznać. A żeby dobrze poznać jakieś wyznanie czasem i życia nie starczy ;)