Wrzesień 23, 2017, 05:48:05 am

Autor Wątek: Jak postąpić?  (Przeczytany 1023 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Moniq

  • Modérateur
  • Level II
  • *****
  • Wiadomości: 768
  • Liked: 27
  • Grupa: A RH+
  • Nastrój: I'm like angel @:-)
Jak postąpić?
« dnia: Grudzień 20, 2011, 12:25:18 pm »
Intenciones by The Islanders on Grooveshark
I znowu "z życia wzięte"...

Jadę sobie wczoraj do domu. Godzina chwila po 22:00. Przemierzam wieś polską. Żywej duszy brak. Samochodów tym bardziej. Wieś długa, pełna zakrętów. Wyjeżdżam sobie z takiego właśnie zakrętu i coś widzę na drodze niedaleko. Pierwsza myśl: gałęzie jakieś. Podjeżdżam bliżej. Ostre hamowanie bo gałęzie okazały się człowiekiem. Leży sobie człowiek na środku drogi a ja go o mało nie rozjechałam. Zatrzymałam się dosłownie metr przed nim. Złapałam oddech. Wyszłam z samochodu. Pierwsza myśl: pijak. Ale ok ... może cukrzyk a może epilepsyk więc podchodzę i patrzę czy dycha. Dycha a zapach nie pozostawia chyba wątpliwości: zgorzelina, browar i winiarnia w jednym. Tak czy siak człowieka na środku drogi nie zostawię. Pukam do pierwszego domu za pomocą bo sama go nawet nie podniosę. Wychodzi kobieta koło 60-tki i biegnie na pomoc. To sąsiad z drugiego końca wsi. W tej chwili zatrzymuje się samochód z dwoma mężczyznami. Pytają co się dzieje. Wyjaśniam, że otóż ten Pan leży sobie jak widać na środku drogi i mało go nie rozjechałam. Wtem panowie chwytają za telefon i dzwonią po policję. Twierdzą, że jak zapłaci za izbę wytrzeźwień to mu się po pijanemu odechce leżęć na drodze i że czegoś go to nauczy. Starsza Pani ze wsi wyzywa, że to sąsiad, jest nieszkodliwy i najlepiej to ona go do domu odprowadzi.

I własnie co zrobić w takiej sytuacji? Odprowadzić pijaka do domu w bezpieczne miejsce czy wzywać policję? A może pogotowie?

W każdym razie nie wiem jakby się to skończyło gdybym jechała z 15 km szybciej. Zwolniłam tylko dlatego że pokonywałam zakręt i miałam na liczniku jakieś 35 km/h. pan pijak leżał tuż za zakrętem.


Offline House

  • Designer
  • Level II
  • *****
  • Wiadomości: 625
  • Liked: 24
  • On poprosił ją o zdjęcie a ona zdjęła...
  • Grupa: 0-
Odp: Jak postąpić?
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 20, 2011, 02:20:09 pm »
zaprowadzisz pana w spokojne miejsce to obudzi sie i nic nie bedzie pamietac pomysli a normalka

obudzi sie na policji zwyzywaja go troche kopna w dupe na rozped powiedza gdzie go znalezli to moze nie chciec tam wrocic

dasz go na pogotowie to trafi na izbe tez moze nie chciec tam wrocic jak sie obudzi

jak postąpić? już postąpiłaś twoja rola zakończona miał szczęście ze na ciebie trafił
zostawić go w rękach tych ludzi oni go znaja beda wiedzieli lepiej co zrobić
mozna na pogotowie lub policje i tak trafi tam gdzie powinien


Offline Moniq

  • Modérateur
  • Level II
  • *****
  • Wiadomości: 768
  • Liked: 27
  • Grupa: A RH+
  • Nastrój: I'm like angel @:-)
Odp: Jak postąpić?
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 20, 2011, 09:01:40 pm »
A dlaczego miał szczęście, że na mnie trafił?

Zostawić w rękach sąsiadki? Czy to nie przyzwolenie na "hodowanie" takiego pijaczynki? Może nikt nim nie potrząsnął nigdy? Może jemu potrzeba takiego obudzenia się na izbie wytrzeźwień. Może wtedy zacznie zastanawiać się co robi i do czego to zmierza. A może jego nałóg to nie kwestia tylko leżenia na drodze. Kobieta wspomniała, że on często pije i ze to "normalne". Powiedziała też, że ma zonę i trójkę dzieci. Co oni muszą czuć...

Z tych dwóch mężczyzn, którzy się zatrzymali jeden był (jak opowiedział) świadkiem w podobnej sprawie niedawno. Pewna dziewczyna potrąciła pijanego mężczyznę, który zatoczył się na jezdnie. Ów mężczyzna zmarł. Oczywiście sąd ją pewnie uniewinni, ale przeżycie traumatyczne zostanie jej na całe życie. Nie mówiąc juz o sprawie, sądach, przesłuchaniach ....