Styczeń 18, 2017, 11:01:13 am

Autor Wątek: Ego  (Przeczytany 734 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Moniq

  • Modérateur
  • Level II
  • *****
  • Wiadomości: 768
  • Liked: 27
  • Grupa: A RH+
  • Nastrój: I'm like angel @:-)
Ego
« dnia: Kwiecień 02, 2012, 04:55:25 pm »
  • Publish
  • Intenciones by The Islanders on Grooveshark
    http://www.pokonaj-strach.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/ego-pokonaj-starch-proces-uwalniania.jpg
    Umysł szuka bezustannie pożywienia nie tylko dla myśli; poszukuje także pożywienia dla swojej tożsamości, poczucia „Ja". Tak właśnie powstaje ego i podtrzymuje swoją ciągłość.
    Kiedy myślisz i rozmawiasz o sobie, kiedy mówisz  „ja", odnosi się to zwykle do „małego ja" i jego historii. To małe ja, to twoje sympatie i niechęci, lęki i pragnienia, to „ja” które bywa zaspokojone tylko na krótko. Jest ono stworzone przez umysł poczucie siebie, uwarunkowane przeszłością i szukające spełnienia w przyszłości.
    Czy potrafisz dostrzec, że to „ja" jest tylko przelotną, tymczasową formą, tak jak fala na powierzchni wody?
    Kim jest ten który dostrzega? Kim jest ten, kto jest świadomy przelotności twojej fizycznej i psychicznej formy? Jam Jest. To jest to głębsze „Ja", które nie ma nic wspólnego z przeszłością i przyszłością.
    Co pozostanie z lęków i pragnień, pochłaniających większość twojej uwagi każdego dnia? Myślnik, o długości dwóch, czy trzech centymetrów, pomiędzy datą urodzenia a datą śmierci na twoim nagrobku.

    Dla ego taka myśl jest przygnębiająca. Dla ciebie jest wyzwalająca.
    Jeżeli każda myśl całkowicie zajmuje twoją uwagę, to oznacza, że identyfikujesz się z głosem w swojej głowie. Myśl wzmacnia wówczas twoje poczucie siebie. To jest ego, „ja” stworzone przez umysł, które czuje się niekompletne i nietrwałe. Dlatego właśnie dominującą emocją i siłą napędową ego są strach i pragnienie.
    Z chwilą, kiedy zaczynasz zauważać głos w swojej głowie, który udaje ciebie i nigdy nie przestaje mówić, budzisz się ze snu nieświadomej identyfikacji ze strumieniem myśli. Kiedy zauważysz ten głos, będziesz wiedział, że prawdziwy ty, to nie głos –nie ten kto myśli - lecz ten, który jest go świadomy.
    Poznanie siebie jako świadomości poza głosem w głowie jest wolnością.

    Ego jest zawsze zajęte szukaniem. Szuka czegoś więcej, co mogłoby do siebie dodać, żeby poczuć pełnię. Stąd wynika jego nieustanna troska o przyszłość.
    Kiedy zauważasz, że żyjesz „następną chwilą" - już wyszedłeś poza stworzony przez ego wzorzec myślowy. Możesz wtedy dokonać wyboru i skierować swoją pełną uwagę na chwilę obecną.
    Kiedy kierujesz swoją pełną uwagę na chwilę obecną, do twojego życia wkracza inteligencja nieporównywalnie potężniejsza od umysłowości ego.
    Kiedy żyjesz poprzez ego, chwila obecna zostaje zredukowana i staje się środkiem do celu. Żyjesz dla przyszłości, a osiągnięte cele nie dają ci satysfakcji, przynajmniej nie na długo.
    Kiedy kierujesz więcej uwagi na to co robisz, niż na wynik który chcesz osiągnąć, przełamujesz stary wzorzec ego. To co robisz, staje się wtedy nie tylko o wiele bardziej efektywne, ale daje ci nieporównanie więcej spełnienia i radości.
    Prawie każde ego zawiera przynajmniej trochę czegoś, co można nazwać „tożsamością ofiary”. Tożsamość ofiary bywa tak silna, że staje się punktem centralnym ego. Wtedy treścią poczucia siebie są urazy i żale.
    Nawet jeżeli twoje poczucie krzywdy jest „uzasadnione", to tożsamość, którą stworzyłeś przypomina więzienie, którego kraty wykonane są z form myślowych. Zobacz co ty sobie robisz, albo raczej co umysł robi tobie. Poczuj emocjonalne przywiązanie do swojej historii ofiary i bądź świadomy, że musisz nieustannie o niej myśleć lub mówić.

    Stań się naocznym świadkiem swojego wewnętrznego stanu. Nie musisz nic robić. Razem z uwagą wkraczają transformacja i wolność,
    Narzekanie i reagowanie są ulubionymi wzorcami umysłowymi ego, dzięki którym może się wzmocnić. U wielu osób czynności umysłowo-emocjonalne zdominowane są narzekaniem lub reagowaniem na to, czy tamto. W ten sposób stawiasz innych lub sytuację na pozycji „nie masz racji'' a siebie na pozycji „mam rację". Mając rację czujesz się lepszy, a czując się lepszym wzmacniasz poczucie siebie.
    W rzeczywistości wzmacniasz jedynie iluzję ego.
    Czy jesteś w stanie zaobserwować w sobie te wzorce umysłowe i zobaczyć czym naprawdę jest ten narzekający głos w głowie?
    Ego potrzebuje konfliktu, bo tylko jako oddzielona tożsamość może się wzmocnić, walcząc przeciwko temu, czy owemu i demonstrując - to jestem „ja" a tamto to nie „ja".
    Wcale nie rzadko plemiona, narody i religie wzmacniają swoje zbiorowe poczucie tożsamości dzięki swoim wrogom. Kim byłby „wierny" bez „niewiernego"?

    W kontaktach z ludźmi, czy potrafisz wykryć subtelne odczucie wyższości lub niższości? Patrzysz wtedy na ego, którego treścią życia jest porównywanie.
    Zazdrość jest produktem ubocznym ego, które czuje się poniżone, jeżeli coś dobrego spotka kogoś innego, lub ktoś ma więcej, wie więcej albo potrafi zrobić lepiej niż ty. Tożsamość ego jest zależna od porównywania i potrzebuje więcej (bardziej) jako pokarmu. Nie przepuści niczego. Jak już wszystko inne zawiedzie, możesz wzmocnić fałszywe poczucie siebie widząc się jako bardziej niesprawiedliwie traktowanego lub bardziej chorego niż kto inny.
    Z jakich historyjek, z jakich fikcji czerpiesz poczucie siebie?
    Integralną częścią struktury ego jest potrzeba przeciwstawiania się, stawiania oporu i wykluczania. Cechy te są niezbędne dla zachowania poczucia separacji, od której zależy przetrwanie ego i jego ciągłość. Tak więc jest „ja" przeciwko „on", „my" przeciwko „oni".
    Ego musi być w stałym konflikcie z czymś lub z kimś. To wyjaśnia dlaczego mimo, że poszukujesz pokoju, radości i miłości, nie tolerujesz ich zbyt długo. Mówisz, że chcesz szczęścia, lecz jesteś uzależniony od bycia nieszczęśliwym.
    Fakt, że jesteś nieszczęśliwy nie wynika z twojej sytuacji życiowej, lecz z uwarunkowania umysłu.

    Czy nosisz w sobie poczucie winy za coś, co zrobiłeś, lub czego nie zrobiłeś w przeszłości? Jedno jest pewne: postąpiłeś na miarę swojego ówczesnego poziomu świadomości lub raczej nieświadomości. Gdybyś był bardziej uważny, bardziej świadomy, postąpiłbyś inaczej.
    Wina, to następna próba ego stworzenia tożsamości, poczucia siebie. Dla ego nie jest ważne czy ten czyn jest pozytywny, czy negatywny. To, co zrobiłeś, lub czego nie zrobiłeś oddaje twoją nieświadomość - ludzką nieświadomość. Ego jednak personifikuje i mówi „ja to zrobiłem", wiec w tobie powstaje mentalne wyobrażenie o sobie jako „złym" człowieku.
    Cała historia przepełniona jest niezliczonymi aktami okrucieństwa i przemocy, jakie ludzie zadawali sobie nawzajem i nadal zadają. Czy wszystkich należy potępiać, czy wszyscy są winni? Czy może te czyny są po prostu wyrazem nieświadomości, stadium ewolucji, z którego teraz wyrastamy?

    Zastosuj na własny użytek słowa Jezusa: „Wybaczcie im, albowiem nie wiedzą, co czynią".
    Jeżeli stawiasz sobie egoistyczne cele po to żeby się wyswobodzić, coś znaczyć, lub być ważnym, nawet jeśli je osiągniesz, nie zadowolą cię,
    Stawiaj sobie cele, ale wiedz, że osiągnięcie ich nie jest wcale takie ważne. Wszystko, co powstaje w stanie obecności oznacza, że dana chwila nie jest środkiem do osiągnięcia celu-
    samo działanie w danej chwili jest spełnieniem samym w sobie. Już nie ograniczasz „teraz" do środka, przy pomocy którego osiągasz cel. To była świadomość ego.
    „Nie ma „ja", nie ma problemu" powiedział mistrz buddyjski poproszony o wyjaśnienie głębszego znaczenia buddyzmu.

    (CISZA   PRZEMAWIA Eckhart Tolle)

    Offline Caliah

    • New
    • Wiadomości: 51
    • Liked: 0
    • Grupa: A Rh(-)
    Odp: Ego
    « Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 03, 2012, 02:54:40 pm »
  • Publish
  • Bardzo ciekawe rozważania.
    Dzięki LykkeLi :)
    « Ostatnia zmiana: Kwiecień 04, 2012, 02:46:26 pm wysłana przez LykkeLi »