Maj 27, 2017, 04:30:55 am

Autor Wątek: Władysław IV Waza  (Przeczytany 738 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wiesiek

  • Gość
Władysław IV Waza
« dnia: Luty 02, 2013, 10:59:17 pm »
  • Publish
  • Intenciones by The Islanders on Grooveshark
    W kwietniu 1632 roku zmarł Zygmunt III Waza po 45 latach panowania. Ponieważ krajowi groziła wojna z Rosją bezkrólewie było krótkie a elekcja wyjątkowo zgodna. W listopadzie następcą Zygmunta III obwołano jego najstarszego syna Władysława Wazę.

    Rosyjski car dowiedziawszy się o śmierci polskiego monarchy zerwał rozejm zawarty w Dywilinie w 1619 roku http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozejm_w_Dywilinie i podążył z wojskiem pod Smoleńsk. Władysław ruszył twierdzy z odsieczą. Wojska rosyjskie znalazły się w potrzasku i skapitulowały. Młody król zyskał wojenną sławę a pokój w Polanowie (1634) potwierdził przynależność do Rzeczypospolitej ziem: smoleńskiej (Litwa), siewierskiej i czernihowskiej (Korona). Władysław zrzekł się tytułu carskiego i zrezygnował z ubiegania się o moskiewski tron.

    Dlaczego piszę o Władysławie? Lubię tego króla. Był jednym z tych elekcyjnych władców, którzy dbali o Rzeczpospolitą. Mimo swojego obcego pochodzenia szanował polskich poddanych (niestety czasem jego ambicje polityczne rozmijały się z oczekiwaniami szlachty). Przyczynił się do rozwoju kultury w Polsce i na Litwie. Rzeczpospolita cieszyła się pokojem. Począł odrzadzać się handel zbożowy z Zachodem zahamowany okupacją portów bałtyckich przez Szwedów. Zaludniały się szybko wschodnie rubieże państwa liczącego 990 tysięcy kilometrów kwadratowych. Odprawiane z niespotykanym dotąd przepychem poselstwa: Krzysztofa Zbaraskiego do Konstantynopola, Jerzego Ossolińskiego do Rzymu oraz Krzysztofa Opalińskiego do Paryża głosiły potęgę i bogactwo Rzeczypospolitej. Rozbudowany zamek i pomnik królewskiego ojca - kolumna Zygmunta - dodawały blasku Warszawie, od 1596 roku faktycznej stolicy Polski. Król i magnaci byli mecenasami muzyków, malarzy, aktorów oraz poetów.

    Jednym z osiągnięć monarchy było uregulowanie stosunków między wyznaniami chrześcijańskimi. W 1633 r. król mianując kijowskiego metropolitę Piotra Mohyłę, uznał hierarhię cerkwi prawosławnej i co za tym idzie samą cerkiew. Władysław był tolerancyjny pod względem religijnym. Zwłaszcza wobec protestantów. Głosił program współistnienia wyznań. Z jego inicjatywy w 1645 roku odbyło się kolokwium toruńskie - spotkanie teologów katolickich, luterańskich i kalwińskich. Obradom przewodniczył kanclerz Jerzy Ossoliński. Było ono niewątpliwym sukcesem polityki wyznaniowej Władysława.

    W 1635 roku po długich rokowaniach Władysław IV zawarł rozejm ze Szwecją w Sztumskiej Wsi. Chodziło tu  przede wszystkim o zmianę warunków niekorzystnego dla Rzeczypospolitej rozejmu w Starym Targu, który zakończył toczącą się za rządów Zygmunta III Wazy wojnę ze Szwecją. Szwedzi opuścili ujście Wisły. Zatrzymywali natomiast Inflanty (bez Dyneburga). Rzeczypospolita odzyskała swobodny dostęp do Bałtyku. Kwestie dynastyczne, związane z pretensjami Wazów do tronu szwedzkiego w traktacie pominięto. 

    Władysław marzył o wojnie z Turcją, w której ważną rolę mieli odegrać Kozacy. Zdecydowana większość  społeczeństwa była jednak przeciwna konflikowi z Imperium Osmańskim. Szlachta pragnęła pokoju. Król popełnił wtedy błąd. Podjął przygotowania wojenne na własną rękę. Przyjął w Warszawie delegatów starszyzny kozackiej. W zamian za udział w wojnie z Turcją obiecał Kozakom zwięszenie rejestru, przywrócenie przywilejów i nadanie nowych, wreszcie bogate łupy. Nie zgodzili się na to senatorowie. Zwołany w 1646 roku sejm zmusił monarchę do rozpuszczenia żołnierzy. Fakt ten rozczarował Kozaków i stał się jedną z przyczyn wybuchu powstania na Ukrainie. Gdy wojska kozackie pod przywództwem Bohdana Chmielnickiego wraz z Tatarami gromiły armie polskie (koronne) w bitwach pod Żółtymi Wodami i Korsuniem Władysław IV umarł. 

    Okres rządów Władysława to najszczęśliwsze lata Rzeczpospolitej Dwojga Narodów zwane niekiedy "srebrnym wiekiem" lub "Władysławowymi Złotymi Czasami". I choć król nie do końca się spełnił, choć kraj został uwikłany w krwawą wojnę domową, która zapoczątkowała serię wyniszczających Rzeczpospolitą konflików zbrojnych trzeba - moim zdaniem - Władysława IV Wazę ocenić pozytywnie.          
         
    O wolnej elekcji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolna_elekcja

    http://s14.postimg.org/f6vyue7gd/wladyslaw_IV.jpg
    Władysław IV Waza.
    « Ostatnia zmiana: Kwiecień 29, 2013, 12:19:06 pm wysłana przez Edu »