Maj 28, 2017, 04:48:46 am


Autor Wątek: Rządy Generała Sikorskiego. Próba charakterystyki.  (Przeczytany 954 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wiesiek

  • Gość
Rządy Generała Sikorskiego. Próba charakterystyki.
« dnia: Maj 31, 2013, 04:31:04 pm »
  • Publish
  • Intenciones by The Islanders on Grooveshark
    Rząd Sikorskiego w latach 1922-23.

    Wypowiedź Wincentego Witosa o rządzie Sikorskiego z lat 1922-1923.

    „Rząd generała Sikorskiego trwał już parę miesięcy, a nie posiadając w sejmie  trwałej większości zmuszony był lawirować między stronnictwami. Wskutek tego nie zdołał ani stworzyć jednolitej polityki państwowej, ani też przeprowadzić ustaw i zarządzeń dla państwa koniecznych. Sam premier Sikorski okazał bardzo wiele obrotności, wielką dozę dobrej woli i rozumu politycznego, wszystkie jednak jego zalety nie mogły zastąpić koniecznej większości.”

    Rząd Sikorskiego z lat 1922-1923 – fakty i próba oceny.
    Generał Sikorski uzyskał tekę premiera w 1922 roku, w sytuacji kryzysowej. Zabójstwo prezydenta Narutowicza mogło mieć poważne następstwa. W ocenie ówczesnego marszałka sejmu Macieja Rataja politycznie umiarkowany Sikorski był idealnym kandydatem na Prezesa Rady Ministrów. Potrzebny był bowiem człowiek, który uspokoiłby nastroje panujące w społeczeństwie, ustabilizował scenę polityczną, zaprowadził ład i porządek. Czy Generał Sikorski sprostał oczekiwaniom Macieja Rataja?
    Nowy premier nie był związany z żadnym stronnictwem politycznym czy kierunkiem ideologicznym. Popularność zawdzięczał przede wszystkim zasługom wojennym, których szczytem było dowodzenie piątą armią w dniach Bitwy Warszawskiej i jej ofensywa na północnym froncie znad Wkry. Uchodził za człowieka energicznego i za doskonałego administratora. Nie można go było uważać za „człowieka Piłsudskiego”, choćby z uwagi na spory z czasów legionowych, lecz cieszył się jego poparciem. Był w kontakcie, lecz nie w przymierzu politycznym ze stronnictwami centrum, a w dobrych stosunkach ze Stanisławem Thuguttem, przywódcą „Wyzwolenia”.
    Expose Sikorski wygłosił 19 stycznia 1923 roku. Nakreślił w nim zadania nie tylko swego rządu, lecz w ogóle zadania, jakie Polska musi jak najszybciej rozwiązać. Jako wytyczne pracy państwowej i analiza położenia państwa pozostały one w mocy co najmniej przez kilka lat. W sejmie pojawił się Sikorski w mundurze, tłumacząc to chęcią podkreślenia swej całkowitej bezstronności. Premierem jest dlatego, że – jak mówił – nie ma komu oddać władzy, gdyż w sejmie nie ma większości.. Będzie więc władzę sprawował, dopóki tego rodzaju większość nie powstanie. I nie ma zamiaru zaniedbać ważnych spraw państwowych dlatego tylko, że stoi na czele rządu „politycznie tymczasowego”. Przeciwnie – ma konkretny program działania, który będzie wprowadzał w życie, opierając się na „masach ludowych, które okazały w ciężkiej dla państwa godzinie głębokie poczucie odpowiedzialności wobec ojczyzny gdyż nie dały się sprowokować czynnikom nieodpowiedzialnym do ślepego odruchu”.
    Za najważniejsze zadanie rządu Sikorski uznał stworzenie trwałej równowagi między władzą ustawodawczą i wykonawczą, równowagi, która nie byłaby zależna od koniunktury czy od chwilowych układów i kompromisów między partiami politycznymi. Konieczne było stworzenie silnego rządu opartego na sprawnie działającym aparacie administracyjnym niezależnym od partii politycznych, aparacie, który nie ulegałby żadnym wpływom i naciskom. Z drugiej strony administracja miała być kontrolowana przez prawo, a ogólnie przez sejm, gdyż mogło zaistnieć niebezpieczeństwo scharakteryzowane przez Sikorskiego następująco: „Zbyt często nie rozróżnia się u nas silnego rządu od samowoli”.
    Kwestiom gospodarczym Sikorski poświęcił niewiele miejsca. Wspomniał jedynie o konieczności zapobieżenia postępom inflacji i stabilizacji waluty. Plan uzdrowienia gospodarki miał być dopiero opracowany. Tymczasem zamierzano oszczędnie wydawać pieniądze z budżetu. Generał zaznaczył jednak, że w geopolitycznej sytuacji w jakiej znajduje się Polska nie wolno oszczędzać na wojsku. Nie wolno też zaniechać reform społecznych, a zdobycze mas robotniczych (ośmiogodzinny dzień pracy, ochrona pracy, ubezpieczenia społeczne itd.) powinny być uszanowane. Niewskazane jest także oszczędzanie na płacach za pracę, a środki na płace trzeba znaleźć w zwiększonej wydajności pracy. Nie należy wreszcie oszczędzać na oświacie i na jej upowszechnianiu.
    Expose zostało przyjęte przychylnie przez lewicę i centrum sejmowe. Znalazło entuzjastyczny oddźwięk w opinii publicznej. Zima 1923 roku przyniosła zatem uspokojenie nastrojów. Pojawiły się też oznaki poprawy w gospodarce i położeniu politycznym Polski. Rada Ambasadorów mocarstw zachodnich ostatecznie uznała granice odrodzonej Rzeczypospolitej.
    Rząd Sikorskiego choć pozaparlamentarny, nie mógłby sprawować władzy bez zaufania sejmu. Zaufania odmawiała mu prawica już od pierwszego głosowania nad expose, w którym przeciwko Sikorskiemu wypowiedziała się także mniejszość żydowska, ku dużemu zresztą niezadowoleniu endecji. Znalazł natomiast oparcie na ławach centrum i lewicy, a także wśród posłów ukraińskich i białoruskich.
    Wydawało się, że jest to stan idealny, który z czasem doprowadzi do stałego sojuszu lewicy z centrum, zapewniając tym samym rządy trwałe w oparciu o ten sam sojusz jaki się zawiązał przy wyborze Wojciechowskiego na prezydenta państwa. Tego rodzaju nadzieje żywił Piłsudski, ciągle największy w państwie autorytet moralny. Dlatego też zapewne udzielał poparcia Sikorskiemu, godząc się na sprawowanie mało błyskotliwej, lecz ważnej funkcji szefa sztabu generalnego. Nie nadzieję lecz pewność utrwalenia sojuszu centrowo-lewicowego miał sam generał. Znajdujemy ironiczny ślad tego w przemówieniu sejmowym jednego z posłów: „Premier nabrał od razu tyle oddechu, jakby miał sobie urządzić rządy przynajmniej na jedno pokolenie.”
    Stało się inaczej. Już 28 maja gabinet Sikorskiego musiał ustąpić na rzecz rządu Wincentego Witosa. Bo oto wbrew oczekiwaniom i wbrew logice politycznej pojawiła się na łamach sejmowych koalicja nie centrowo-lewicowa, lecz „Piasta” z prawicą. Pisma humorystyczne nazwały ją niezbyt pochlebnie „Chjeno- Piastem” od nazwy „Chrześcijańskiej Jedności Narodowej”, pod którą współdziałali politycy endeccy z Chrześcijańską Demokracją.
    Podsumowując stwierdzić trzeba, iż rząd Sikorskiego mimo tymczasowego, pozaparlamentarnego charakteru i mimo krótkiego bo zaledwie półrocznego funkcjonowania wypełnił powierzone mu zadanie. Załagodził spory, zagwarantował polityczną stabilizację, nie dopuścił do zaburzeń społecznych (takowe mogły być dla Piłsudczyków pretekstem do przejęcia władzy już w 1923 r.). Wyprowadził więc polską demokrację z kryzysu wywołanego zabójstwem Narutowicza. Dla Sikorskiego premierostwo było ważnym życiowym doświadczeniem. Wprawdzie ambitne plany polityczne nie zostały zrealizowane (pożądana koalicja partii centrowych z lewicą nie zawiązała się) to jednak generał sprawdził się jako znakomity administrator, człowiek potrafiący sprawnie zarządzać państwem, konsekwentny, szczerze oddany Polsce, uczciwy.

    Rząd RP na emigracji (1939-1941). Odbudowa polskich struktur politycznych i wojskowych na Zachodzie, po klęsce wrześniowej.

    Przybywszy po klęsce wrześniowej do Rumunii, naczelne władze RP zostały przez rząd tego kraju internowane. Konieczne stało się zatem wyznaczenie ich następców. Premierem nowego, sformowanego we Francji rządu został generał Władysław Sikorski, a prezydentem Władysław Raczkiewicz.

    Wobec  postępów wojsk niemieckich, 4 września premier Felicjan Sławoj-Składowski wydał polecenie przeniesienia wszystkich ministerstw, Sejmu, Senatu i najważniejszych urzędów państwowych do Lublina oraz innych (wcześniej zaplanowanych) miast. Zanim transporty zostały rozlokowane, zarządzono ich ewakuację na teren Wołynia. W nocy z 6 na 7 września naczelne władze państwowe opuściły Warszawę. Następnego dnia rząd znalazł się w Łucku, Naczelny Wódz Edward Śmigły-Rydz z Naczelnym Dowództwem w Kołomyi, MSZ-w Kutach, a rząd-Kossowie. Myśl o ewakuacji władz polskich przez Rumunię do Francji po raz pierwszy pojawiła się 9 września w rozmowie ambasadora Francji Leona Noela z wiceministrem MSZ J. Szembekiem. Noel miał zwrócić się z zapytaniem do swego rządu, czy ten będzie gotów udzielić Prezydentowi i rządowi RP prawa eksterytorialnego pobytu, podobnego do tego, którego udzielił rządowi belgijskiemu w 1914 roku. Ponieważ Polska była koalicyjnym sojusznikiem Francji, takie rozwiązanie nie nastręczało wątpliwości. Ważnym elementem planu przeniesienia władz polskich było zapewnienie swobodnego przejazdu przez terytorium Rumunii. W 1939 roku Rumunia była państwem sprzymierzonym z Polską, ambasador tego kraju w Polsce - Grigorcea w imieniu króla Karola zaofiarował wiec władzom polskim prawo gościny lub przejazdu. Pojawiła się jednak sugestia, że przejazd ma mieć charakter nieoficjalny. Kwestia ta wymagała natychmiastowych decyzji wobec agresji ZSRR na Polskę w dniu 17 września. Tego dnia na ostatniej naradzie naczelnych władz polskich w siedzibie ministra Józefa Becka w Kutach zapadła decyzja o opuszczeniu kraju przez Prezydenta i rząd. Po przekroczeniu granicy przez polskich dygnitarzy, ich sytuacja zaczęła się komplikować. 18 września ambasador Grigorcea zwrócił się z prośbą do ministra Becka om podpisanie deklaracji, w której rząd polski zrzekał się wszelkich atrybutów konstytucyjnych i politycznych. Minister Beck odmówił, zapewnił jednak o poszanowaniu dla rumuńskiej neutralności. Zgodnie z życzeniem Rumunów, władze polskie miały udać się do miejscowości Slanic. Wyjazd z Czerniowiec nastąpił po południu 18 września. Premier F. Sławoj- Składowski minister J. Beck odjechali samochodami, zaś pozostali - specjalnym pociągiem, którego wagony Rumuni na trasie rozczepili i skierowali w różne kierunki. Ostatecznie prezydent Ignacy Mościcki znalazł się w miejscowości Bicaz, Edward Rydz- Śmigły – w Craiowej, a rząd – w Slanicu. Nie mogli się ze sobą kontaktować, zostali poddani rumuńskiej kontroli i wkrótce – internowani. By usprawiedliwić tę decyzję, Rumuni powoływali się na naciski ze strony Niemiec i ZSRR. Zdaniem historyka W, Poboga – Malinowskiego, internowanie było wynikiem nacisków francuskich w celu „przewrotu politycznego w wewnętrznych stosunkach polskich [...], by w okresie wojny reprezentował Polskę zespół ludzi dobranych i protegowanych, posłusznych i uległych w swym kompleksie niższości i ślepym zaufaniu, niezdolnych do samodzielnego działania i stawiania żądań, lecz gotowych do spełniania wszelkich wskazań i poleceń”. Po kilku dniach internowania prezydent Mościcki zaczął rozważać możliwość przekazania urzędu dla zachowania ciągłości prawnej państwa. Kandydatem na prezydenta mógł być generał Kazimierz Sosnkowski, jednak ten przebywał wciąż jeszcze w kraju. W tej sytuacji Mościcki podjął decyzję o wyznaczeniu na prezydenta Bolesława Wieniawy – Długoszowskiego, ambasadora Polski w Rzymie. Nominacja Wieniawy – Długoszowskiego została opublikowana w „Monitorze Polskim” i tym samym stał się on legalnie wyznaczonym prezydentem. Objęcie urzędu premiera zaproponowano przebywającemu w Rzymie prymasowi A. Hlondowi, który jednak odmówił przyjęcia propozycji. Desygnacja nowego prezydenta wzbudziła sprzeciw rządu francuskiego. Chcąc uniknąć dalszych komplikacji, Wieniawa-Długoszowski przesłał Mościckiemu wiadomość z prośbą o wyznaczenie innego następcy.

    Władze polskie we Francji.
    Mościcki wybrał Władysława Raczkiewicza, który został zaprzysiężony na to stanowisko 30 września. Pierwszym krokiem nowego prezydenta było znalezienie kandydata na premiera, gdyż wraz z Mościckim, również rząd Składkowskiego podał się do dymisji. Raczkiewicz misję stworzenia rządu powierzył A. Zaleskiemu, co wywołało sprzeciw S. Strońskiego i W. Sikorskiego, który w międzyczasie znalazł się w Paryżu. Uważali oni, że nie można mówić o zmianie ekipy rządowej, jeśli jeden dawny minister zostaje prezydentem, a drugi-premierem. Ostatecznie 30 września szefem rządu został generał Sikorski. Równocześnie objął on resorty: spraw wojskowych i wewnętrznych, Funkcję wicepremiera powierzono profesorowi Stanisławowi Strońskiemu. Ministrem spraw zagranicznych został August Zaleski, a ministrem skarbu- płk. Adam Koc. Dwa tygodnie później nowy prezydent wyznaczył na swego następcę „na wypadek opróżnienia się urzędu Prezydenta RP przed zawarciem pokoju” generała Kazimierza Sosnkowskiego, który jednocześnie został mianowany ministrem bez teki i miał zajmować się organizacją wojskową w okupowanym kraju. 16 października miały też miejsce inne nominacje: Władysław Sikorski został mianowany ministrem sprawiedliwości, Marian Seyda- ministrem bez teki, a Zygmunt Garliński-wiceminstrem spraw zagranicznych. Niebawem w rządzie znaleźli się Józef Haller, Aleksander Ładoś, Jan Stańczyk i Izydor Modelski. Taki skład polskiego rządu emigracyjnego dobrze wróżył polskiej sprawie. Jego członkowie cieszyli się zaufaniem polskiego społeczeństwa oraz uznaniem aliantów.

    Stanowisko generała Sikorskiego wobec klęski wrześniowej.
    Nastroje panujące wśród polskiej emigracji były różne. Niejednokrotnie rozpacz z powodu klęski mieszała się z gniewną satysfakcją z powodu upadku sanacji. Często winą za klęskę obarczano rząd RP. Co prawda generał Sikorski w swojej pierwszej odezwie do narodu bierze w obronę byłe władze RP, nieuniknione jest jednak powołanie komisji weryfikacyjnej. Każdy przybywający z kraju oficer będzie musiał stawić się przed komisją, by oczyścić się z zarzutu odpowiedzialności za klęskę. Były minister spraw wojskowych – generał Tadeusz Kasprzycki, na swe zgłoszenie do służby czynnej otrzyma od generała Sikorskiego następującą odpowiedź: „ Powołać Pana do służby czynnej w nowym wojsku polskim nie mogę. Pan jest odpowiedzialny za nieprzygotowanie narodu i wojska do wojny nowoczesnej, a więc i za poniesioną przez nas klęskę, która nie jest wolna od hańby. Niech Pan Generał pozostaje w Baile Hereulane. Ojczyzna nie chce Jego usług”.

    Rząd Polski wobec klęski Francji.

    9 czerwca polskie Ministerstwo Spraw Wojskowych i Sztab Naczelnego Wodza zostały przeniesione z Paryża do Angers i Chemille. Równocześnie polskie odziały wojskowe znajdujące się w rejonie Paryża miały zostać skierowane do Parthenay. Generał Sikorski nie przypuszczał, że klęska Francji jest tak bliska. W depeszy wysłanej do generała Mariana Kukiela pisał m.in. „Jestem przekonany o planowości obecnych działań...”. Optymizm ów sprzeczny był ze stanowiskiem, jakie prezentował sugerujący zawieszenie broni generał Weygand. Toteż już 14 czerwca Naczelny Wódz pisał o potrzebie przygotowania ewakuacji Wojska Polskiego na wypadek rozmów pokojowych francusko-niemieckich. Przygotowany plan nie obejmował jednostek walczących na froncie. Ale kiedy rozpoczęły się francusko-niemieckie rozmowy na temat zawieszenia broni, polska Rada Ministrów zwróciła się do Wielkiej Brytanii z prośbą o pomoc w ewakuacji wojska i władz cywilnych. Przygotowanie ewakuacji powierzono generałowi Kukielowi. W tym samym czasie dowódca  Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich, której część została skierowana do obrony tzw. Reduty Bretońskiej, generał Bohusz-Szyszko, uzyskał połączenie z generałem Sikorskim. Naczelny Wódz nakazał poddać się rozkazom francuskim. Po zawieszeniu broni, które znacznie skomplikowało sytuację polskich oddziałów w wojsku francuskim, generał Bohusz-Szyszko uzyskał zgodę na pomoc w przedostaniu się SBSPodh. do Wielkiej Brytanii. Szybki rozwój wypadków wojennych pokrzyżował jednak polskie plany i 18 czerwca, wobec braku szans przebicia się, brygada została rozwiązana. Z liczącej 4000 żołnierzy brygady do Wielkiej Brytanii zdołało przedostać się tylko kilkuset.

    Plan ewakuacji.
    18 czerwca generał Sikorski zwrócił się do premiera Churchilla z prośbą o natychmiastową pomoc floty brytyjskiej w ewakuacji Wojska Polskiego na wyspę. Tymczasem Ministerstwo Spraw Wojskowych we Francji wydało rozporządzenie zezwalające dowódcom zwalnianie w „krótkim trybie” żołnierzy, którzy nie chcieli dalej służyć w wojsku. Z możliwości tej skorzystali w większości Polacy zamieszkali we Francji, a także nieliczna grupa tych, którzy przybyli z kraju. Rozkaz ten wyraźnie odbił się na późniejszych wynikach ewakuacji. Należy jednak podkreślić, że nawet gdyby nie został on wydany, i tak znaczna liczba Polaków zamieszkałych we Francji opuściłaby samowolnie swoje oddziały nie chcąc opuścić bliskich. W tym czasie nie istniała już jako związek bojowy SBSPodh., dogorywała również 3. DP, która jako związek taktyczny przestała istnieć 19 czerwca. Pomyślniej potoczyły się losy 4 DP oraz zgrupowania pułkownika Dworaka ( część 10 Brygady Kawalerii Pancernej, która nie brała udziału w walkach na froncie ). Nad ewakuacją Wojska Polskiego czuwał generał Kukiel. Ostatni zorganizowany polski transport wojskowy opuścił ziemię francuską 25 czerwca 1940 roku. Do Wielkiej Brytanii zdołało dotrzeć w czerwcu 1940 roku 17205 żołnierzy wojsk lądowych oraz kilka tysięcy lotników. W ten sposób z liczącej 84500 żołnierzy armii polskiej zdołało dotrzeć do Wielkiej Brytanii około 27000 ludzi. Pozostała jeszcze w pełni zorganizowana na Bliskim Wschodzie Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich.

    Ostatnie dni Rządu Polskiego na francuskiej ziemi.
    W połowie czerwca prezydent Władysław Raczkiewicz wraz z większością polskich ministrów opuścili dotychczasową siedzibę w Angers i przenieśli się do miejscowości Libourne, niedaleko Bordeaux, gdzie rezydował po ewakuacji z Paryża rząd francuski. Generał Sikorski usiłował przekonać gen. Weyganda o możliwości wycofania się do posiadłości francuskich w Afryce Północnej i zorganizowania tam armii dla kontynuowania walki. Wszelkie tego rodzaju argumenty trafiały jednak w próżnię. W tej sytuacji gen Sikorski zakończył rozmowę kategorycznym stwierdzeniem, że bez względu na stanowisko Francji Polska będzie prowadziła walkę aż do zwycięstwa nad III Rzeszą. Ponieważ sugestie Reynauda mówiące o wspólnej polsko-francuskiej kapitulacji były nie do przyjęcia Sikorski podjął decyzję o ewakuacji Rządu Polskiego do Wielkiej Brytanii.

    Nowy program polityczny i odbudowa PSZ na Zachodzie.
    Rząd Polski rezydujący od końca czerwca 1940 r. w Londynie, podjął próbę określenia dalszej swej polityki. Jej postawą miało być założenie gen. Sikorskiego i Churchilla, iż w niedalekiej przyszłości wybuchnie konflikt niemiecko-radziecki, po którym Polska i Związek Radziecki znajdą się we wspólnym obozie państw walczących przeciwko Niemcom hitlerowskim. Rząd Sikorskiego zamyślał również o doprowadzeniu po wojnie do „równowagi” w Europie Środkowej, montując w tym celu unię polsko-czechosłowacką, do której miały w perspektywie przyłączyć się inne państwa tego obszaru. Dane o kształtowaniu się nowej sytuacji wojennej pochodziły z jednej strony od wywiadu polskiego ruchu oporu, a z drugiej – od oficjalnych kół brytyjskich. Należało więc zawczasu przygotować grunt do unormowania stosunków ze Związkiem Radzieckim. 
    W tej sytuacji generał Sikorski złożył w czerwcu 1940 r. na ręce Churchilla memoriał, w którym dał wyraz pragnienia poprawy stosunków ze Związkiem Radzieckim, niezależnie od istniejących kontrowersji w sprawie granic. Wiązało się to z planem generała Sikorskiego utworzenia z internowanych w ZSRR żołnierzy polskich i uchodźców wojennych 300-tysięcznej armii. Dokument ten, jak też poważne straty poniesione przez armię polską w walkach we Francji, stały się dla części przebywających na emigracji polityków pretekstem do podjęcia ostrej krytyki rządu gen. Sikorskiego i żądania jego ustąpienia ze stanowiska premiera.  Pod wpływem tych ataków gen. Sikorski wycofał złożony memoriał. Jednak 18 lipca 1940 roku prezydent Raczkiewicz udzielił dymisji gen. Sikorskiemu i całemu rządowi. Przeciwko tej decyzji wystąpił rząd brytyjski oraz grupa wyższych oficerów polskich. Raczkiewicz zmuszony był dymisję wycofać.
    Z kryzysu lipcowego gen. Sikorski wyszedł obronną ręką, ale przesilenie rządowe wykazało, jak liczne jest grono przeciwników obranego przezeń kursu polityki polskiej. Jednocześnie stosunek samego Sikorskiego do ZSRR stał się mniej konsekwentny. Znalazło to swój wyraz w ogłoszonych w sierpniu 1940 r. tezach programowych Rządu RP w Londynie. Zapowiadały one dalszą walkę z Niemcami u boku Wielkiej Brytanii, rozbudowę Polskich Sił Zbrojnych oraz podejmowanie wysiłków w celu zapewnienia powojennej Polsce trwałego pokoju i bezpieczeństwa strategicznego. Odnośnie do stosunku do Związku Radzieckiego tezy potwierdzały dotychczasowe nastawienie polskich władz na emigracji do tego państwa i głosiły m.in.: (...) Gdyby w dalszym przebiegu wypadków Rosja znalazła się w jednym szeregu z Wielką Brytanią jako jej sojusznik w walce z Niemcami, zajść może konieczność rewizji naszego stanowiska w sensie odsunięcia rozgrywki z okupantem sowieckim na plan dalszy. Zawsze jednak podstawowym warunkiem współdziałania Polski z Rosją musi być, obok uznania terytorialnego status quo sprzed września 1939 r., opróżnienie zajętych terytoriów.(...) Najwięcej uwagi rząd poświęcał jednak rozbudowie sił zbrojnych. Już w sierpniu 1940 r. podpisana została polsko-brytyjska umowa wojskowa. Przewidywała ona, że formacje polskie będą użyte do walki z Niemcami pod dowództwem brytyjskim. Fundusze na wyposażenie, uzbrojenie i utrzymanie Polskich Sił Zbrojnych rząd polski miał czerpać z przyznanych mu przez Wielką Brytanię kredytów. 
    Odbudowa polskiej armii na terenie Wielkiej Brytanii napotykała jednak znaczne trudności, wynikające przede wszystkim z braku rezerw ludzkich. Znaczną bowiem część żołnierzy uratowanych z katastrofy francuskiej stanowili oficerowie oraz personel instytucji tyłowych i sztabów. Dlatego też z resztek wojsk lądowych został zorganizowany tylko jeden korpus, składający się z dwóch brygad o niepełnych stanach i pięciu brygad kadrowych. I Korpus Polski pod dowództwem gen. Mariana Kukiela rozmieszczono w Szkocji, wykorzystując go w ramach obrony przeciwinwazyjnej. Sikorski miał nadzieję, że trudną sytuację w zakresie uzupełniania stanów osobowych jednostek piechoty poprawi ochotniczy zaciąg spośród Polonii amerykańskiej i kanadyjskiej. Jednakże podjęta za oceanem akcja werbunkowa nie dała spodziewanych rezultatów, gdyż zgłosiło się zaledwie kilkuset ochotników.
    O wiele lepiej przedstawiała się sytuacja w rozbudowie polskiego lotnictwa i marynarki wojennej. Brytyjczycy zainteresowani bieżącym bezpieczeństwem swoich wysp przed inwazją, udzielili znacznej pomocy w rozwoju tych rodzajów sił zbrojnych. Do końca 1940 roku powstało 7 dywizjonów (w tym dwa bombowe), a w ciągu 1941 r. polskie siły lotnicze osiągnęły liczbę 13 dywizjonów – 8 myśliwskich, 4 bombowe i jednego dywizjonu współdziałania. Dalszy rozwój polskiego lotnictwa na Zachodzie stał się również niemożliwy ze względu na brak rezerw. W latach 1940 –1941 znacznie rozwinęła się też polska marynarka wojenna.

    Sylwetki ważniejszych polskich polityków i oficerów emigracyjnych

    KUKIEL MARIAN WŁODZIMIERZ (1885–1973), historyk wojskowości, generał (od 1923); 1925–26 szef Wojsk. Biura Hist.; od 1932 czł. PAU; 1930–39 dyr. Muzeum Czartoryskich w Krakowie; od 1939 na emigracji w Londynie; 1942–49 min. obrony nar. w rządzie RP na uchodźstwie; 1946–73 dyr. Inst. Hist. im. Gen. Sikorskiego; 1945–73 prof. Pol. Uniw. na Obczyźnie; red. „Tek Historycznych” (t. 1–16 1947–71); badacz gł. historii wojskowości i dziejów Polski XVIII i XIX w.; gł. prace: Dzieje wojska polskiego w dobie napoleońskiej 1795–1815 (t. 1–2 1918–20), Zarys historii wojskowości w Polsce (t. 1–2 1921, wyd. 5 1949), Wojna roku 1812 (t. 1–2 1937), Dzieje Polski porozbiorowej 1795–1921 (1961).
    ANDERS WŁADYSŁAW (1892–1970), generał, polityk; 1914–17 oficer kawalerii w armii ros., od 1917 w 1 Korpusie Pol. w Rosji; od 1918 w WP; 1919 szef sztabu Armii Wielkopol. w Poznaniu; 1923 ukończył Wyższą Szkołę Wojenną w Paryżu; 1926 szef sztabu dowództwa wojsk rządowych podczas przewrotu majowego; dow. Wołyńskiej (1928–37) i Nowogródzkiej Brygady Kawalerii (do 12 IX 1939), następnie grupy operacyjnej kawalerii (walczył z wojskami niem. i sowieckimi); 1939–41 więziony we Lwowie i Moskwie, zwolniony po zawarciu układu pol.-sowieckiego; dow.: 1941–42 Armii Polskiej w ZSRR, 1942–43 Armii Polskiej na Wschodzie i 1943–46  Drugiego Korpusu Polskiego; II–V 1945 pełnił obowiązki, a 1946–54 był Nacz. Wodzem i Generalnym Inspektorem Sił Zbrojnych RP; po wojnie na uchodźstwie w Londynie, m.in. od 1949 przewodn. Skarbu Narodowego, od 1954 czł.  Rady Trzech; wydał m.in. Bez ostatniego rozdziału. Wspomnienia lat 1939–1946 (1949); pochowany na pol. cmentarzu wojennym na Monte Cassino.
    SOSNKOWSKI KAZIMIERZ, pseud. Godziemba (1885–1969), generał, polityk; od 1905 w PPS, jeden z przywódców OB PPS; 1908 założyciel Związku Walki Czynnej, współtwórca organizacji paramilitarnych w Galicji, współpracownik J. Piłsudskiego; 1914–16 szef sztabu I Brygady Legionów Pol.; 1917–18 internowany w Magdeburgu; od 1918 w WP, 1920–24 min. spraw wojsk. i czł. Rady Obrony Państwa, 1927–39 inspektor armii; w kampanii wrześniowej dow. Frontu Pd.; XI 1939–VIII 1944 następca prezydenta RP, XI 1939–VII 1941 wicepremier i min. stanu, przewodn. Kom. Ministrów dla Spraw Kraju, 1939–40 Komendant Gł. ZWZ; 1941 przeciwnik układu pol.-sowieckiego, ustąpił z rządu; VII 1943–IX 1944 Nacz. Wódz; 1944 osiedlił się w Kanadzie, 1949–54 podejmował próby zjednoczenia pol. emigracji.
    ZALESKI AUGUST (1883–1972), dyplomata, historyk; od 1918 w dyplomacji, kier. pol. przedstawicielstwa w Bernie, 1919–21 poseł w Grecji, 1922–26 — we Włoszech; 1926–32 min. spraw zagr.; 1935–39 prezes Rady Nadzorczej Banku Handl. w Warszawie; 1935–38 senator; od 1939 na emigracji; 1939–41 min. spraw zagr. w rządzie RP na uchodźstwie; podał się do dymisji na znak protestu przeciw polityce wsch. gen. W. Sikorskiego; 1943–45 szef kancelarii prezydenta; 1947–72 prezydent RP na uchodźstwie.
    RACZKIEWICZ WŁADYSŁAW (1885–1947), polityk, prawnik; czł. Związku Młodzieży Pol. „Zet”; 1914–17 w armii ros.; 1917 współtwórca i prezes  Naczelnego Polskiego Komitetu Wojskowego, następnie Rady Nacz. Pol. Siły Zbrojnej; 1918–19 i 1920 w WP; 1921, 1925–26 i 1935–36 min. spraw wewn.; 1930–35 marszałek senatu; kolejno wojewoda: 1921–24 nowogródzki, 1926–30 wil., 1935 krak., 1936–39 pomor.; od 1934 prezes Świat. Związku Polaków z Zagranicy; od 27 IX 1939 prezydent RP na uchodźstwie.
    MIKOŁAJCZYK STANISŁAW (1901 –66), polityk, działacz ruchu lud., rolnik; 1918–20 walczył w powstaniu wielkopol. i wojnie pol.-bolszewickiej; 1920–31 w PSL „Piast”, 1930–31 czł. Rady Nacz.; współzałożyciel (1927) Wielkopol. ZMW, 1927–28 wiceprezes, następnie honorowy prezes; 1931–39 czł. Rady Nacz. SL, 1933–39 wiceprezes NKW; 1937 kierował strajkiem chłopskim (z tego powodu więziony przez 4 miesiące); 1936–39 prezes Wielkopol. Tow. Kółek Roln.; 1930–35 poseł na sejm; 1939 walczył w kampanii wrześniowej, internowany na Węgrzech, następnie na emigracji we Francji i W. Brytanii; 1939–40 wiceprzewodn. (p.o. przewodn.) Rady Nar.; 1940–43 wicepremier, VII 1943–XI 1944 premier rządu RP na uchodźstwie, zwolennik porozumienia z ZSRR; VI 1945 uczestnik konferencji moskiewskiej w sprawie utworzenia TRJN; powrócił do Polski; VI 1945–II 1947 wicepremier i min. reform rolnych; współzałożyciel (1945) PSL, jego wiceprezes, X 1945–X 1947 prezes; 1945–47 poseł do KRN, 1947 na sejm; organizator legalnej antykomunist. opozycji w kraju; X 1947, w obawie przed aresztowaniem i procesem polit., przedostał się za granicę; osiadł w USA, 1947–66 w PSL na emigracji (prezes); wspomnienia z 1939–47 Zniewolenie Polski (1948, wyd. pol. poza cenzurą 1981).
    MACZEK STANISŁAW (1892–1994), generał; 1914–18 w armii austr.; od 1918 w WP, od 1938 dow. 10 brygady kawalerii zmotoryzowanej, którą dowodził IX 1939; organizator i dow.: 10 brygady kawalerii pancernej we Francji (1940), następnie w W. Brytanii — 10 brygady kawalerii zmotoryzowanej (1940–42) i do 1945 1 Dyw. Pancernej (m.in. 1944 w bitwie pod Falaise); 1945–47 dow. 1 Korpusu Pol. w Szkocji; po wojnie pozostał na uchodźstwie; 1994 odznaczony Orderem Orła Białego; Od podwody do czołga (1961).
    KOT STANISŁAW (1885–1975), działacz polit., historyk kultury i wychowania; od 1920 prof. UJ (1933 pozbawiony katedry, m.in. za protest przeciw uwięzieniu przywódców Centrolewu); od 1921 czł. PAU; od 1933 w SL (1936–39 czł. NKW, reprezentował prawicę stronnictwa); od IX 1939 na emigracji; 1941–42 ambasador rządu RP na uchodźstwie w ZSRR (Listy z Rosji do generała Sikorskiego 1955); 1942–43 min. stanu na Bliskim Wschodzie; 1943–44 min. informacji; 1945 powrócił do kraju; 1945–47 ambasador w Rzymie; od 1947 ponownie na emigracji; od 1955 przewodn. Rady Nacz. PSL na obczyźnie. Jako historyk zajmował się dziejami ideologii i doktryn polit. XVI i XVII w.; 1919 zał. serię wydawniczą „Biblioteka Narodowa”, 1921–39 redagował kwartalnik hist. „Reformacja w Polsce”; gł. prace: Andrzej Frycz Modrzewski (1919), Ideologia polityczna i społeczna braci polskich zwanych arianami (1932), Historia wychowania (t. 1–2, wyd. 2 zmienione 1934).
    KLIMECKI TADEUSZ (1895–1943), generał; 1914 w Legionie Wsch., następnie w armii austr.; od 1918 w WP, m.in. 1927–30 szef sztabu 12 dyw. piechoty; 1939–40 szef Oddziału III, a 1940–43 — szef sztabu Nacz. Wodza; zginął w katastrofie lotn. w Gibraltarze wraz z gen. W. Sikorskim.
    SOSABOWSKI STANISŁAW (1892–1967), generał; od 1909 w organizacjach niepodl., 1914–18 w armii austr.; od 1918 w WP; 1929–37 wykładowca Wyższej Szkoły Wojennej; w kampanii wrześniowej 1939 dow. 21 pułku piechoty „Dzieci Warszawy”; 1940 dow. 1 dyw. następnie 4 dyw. piechoty we Francji; organizator i dow. (do XII 1944) 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej w W. Brytanii, która walczyła IX 1944 pod Arnhem (Holandia) podczas operacji powietrznodesantowej aliantów (Market-Garden); 1944–47 inspektor w Pol. Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia; pozostał na uchodźstwie; Droga wiodła ugorem (1967).

    http://s14.postimg.org/cy4568nbx/532px_Tablica_rubens.jpg

    Tablica na ścianie Hotelu Rubens w Londynie (siedziba Sztabu Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych (1940-1943), upamiętniająca pobyt gen. Sikorskiego w Londynie.
    « Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2013, 12:32:40 am wysłana przez edu »