Maj 25, 2017, 03:07:57 am

Autor Wątek: Petrarka. Pierwszy humanista.  (Przeczytany 1291 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wiesiek

  • Gość
Petrarka. Pierwszy humanista.
« dnia: Czerwiec 05, 2013, 07:51:45 pm »
  • Publish
  • Intenciones by The Islanders on Grooveshark
    Francesco Petrarka zasłynął jako artysta i uczony. Nie pełnił ważnych funkcji publicznych ale ceniło go wiele znamienitych  osobistości. Szukano u niego pomocy jako u doradcy, negocjatora i pełnomocnika. Jego znaczenie historyczne polega jednak na tym, iż był pierwszym w średniowieczu człowiekiem, który całkowicie skoncentrował się na swoim życiu - problemie jak je przeżyć, by osiągnąć zadowolenie. Pozostawił wiele pism, w oparciu o które możemy jego dzieje z najdrobniejszymi szczegółami odtworzyć. Styl życia Petrarki w owych czasach był tak niezwykły, że bulwersował współczesnych mu ludzi i wywarł ogromny wpływ na europejską kulturę. 

    W średniowieczu życie społeczne było zorganizowane w taki sposób, że zmuszało ludzi do współpracy. Wszyscy należeli do wspólnot, w których się urodzili, bądź do których dobrowolnie wstąpili. Wyjątek stanowili pustelnicy, którzy świadomie  odwracali się plecami od zorganizowanego społeczeństwa, wybierając byt na odludziu.

    Francesco Petrarka urodzony w Arezzo, w 1304 roku żył odmiennie wprowadzając do funkcjonowania społeczeństwa nowatorskie elementy, które zauważone przez innych ukształtowały ludzkie środowisko w  nowożytnej Europie.
    Ten uczony i poeta cenił sobie życie na wsi oraz przebywanie w nielicznym towarzystwie, w wąskim gronie osób mu bliskich. Nie był jednak pustelnikiem. Nie stronił od ludzi. Potrzebował bowiem znajomych, z którymi mógł porozmawiać. Komunikatywność była dlań cechą niezwykle istotną. Potrzebował także książek, które często czytywał, zdobywając w ten sposób wiedzę o otaczającym go świecie. Uwielbiał ponad to pisać i otrzymywać listy. Pragnął służyć innym. Wykorzystywał w tym celu swoje, niezaprzeczalne talenty. Pustelnictwo było mu zatem obce. Zarazem jednak obracanie się w ściśle określonej strukturze społecznej również go nie zadowalało. Jaką więc miał naturę? Otóż zupełnie niezgodną z naturą człowieka średniowiecza, którym po prostu nie był. Na czym polegała jego wyjątkowość? Na pragnieniu życia inaczej niż wszyscy choć zgodnie z przyjętymi wtenczas zasadami moralnymi. Życia dla siebie, satysfakcjonującego go, dającego mu wewnętrzne zadowolenie. Jako jeden z pierwszych myślicieli docenił wartość przeszłych badań i praktycznie zapomnianej w wiekach średnich antycznej literatury. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że był pewnego rodzaju indywidualnością, wyróżniającą się spośród średniowiecznego tłumu.

    Nie jest moim celem pisanie biografii Petrarki, która jest powszechnie znana. W niniejszym opracowaniu skupiam się raczej na intelektualnym oraz twórczym znaczeniu tej postaci dla rozwoju kultury i nauki a także wpływu uwarunkowań bytowych na osobowość Petrarki, jego światopogląd wreszcie poczynania.

    Nade wszystko Petrarka cenił sobie niezależność. Nigdy jednak nie szukał ucieczki od świata. Dlaczego wybrał taki a nie inny styl bycia? Różnił się przecież od stylu powszechnie wówczas przyjętego. Większość ludzi funkcjonowała bowiem wedle uznanego obyczaju. Petrarka wręcz przeciwnie. On dla siebie opracował pewien schemat, który określał jego postępowanie, stosunek do innych wreszcie sposób na egzystowanie. Żył po to by coś osiągnąć, by mieć satysfakcję z tego, że przyszedł na świat, że dano mu szansę, by zostać kimś. Jakże inne było jego myślenie od średniowiecznego. Prawdziwie renesansowe. Nie bez przyczyny więc i nie bez racji określa się Petrarkę mianem pierwszego humanisty.

    Początkowo Francesco nie był człowiekiem majętnym. Dochody, które otrzymał w spadku starczyły mu tylko na ukończenie studiów. Ojciec jego był regentem we Florencji. W roku 1302 został wygnany z miasta - równocześnie z Dantem przez zwycięską frakcję Czarnych Gwelfów. Petrarka miał zatem podstawy, by uważać się za człowieka bez domu. Wywarło to wpływ na  psychikę uczonego. Pozbawiło bowiem naturalnej przynależności społecznej i politycznej, charakterystycznej dla większości średniowiecznych ludzi.

    Sonet 132 autorstwa F. Petrarki


    Jeśli to nie jest miłość - cóż ja czuję?
    A jeśli miłość - co to jest takiego?
    Jeśli rzecz dobra - skąd gorycz, co truje?
    Gdy zła - skąd słodycz cierpienia każdego?

    Jeśli z mej woli płonę - czemu płaczę?
    Jeśli wbrew woli - cóż pomoże lament?
    O śmierci żywa, radosna rozpaczy,
    Jaką nade mną masz moc! Oto zamęt .

    Żeglarz, ciśnięty złym wodom dla żeru,
    W burzy znalazłem się podarłszy żagle,
    Na pełnym morzu, samotny, bez steru.

    W lekkiej od szaleństw, w ciężkiej od win łodzi
    Płynę nie wiedząc już sam, czego pragnę,
    W zimie żar pali, w lecie mróz mnie chłodzi.

    Francesco Petrarka kształcił się na prawnika w najlepszych i najsłynniejszych wówczas uniwersytetach, w Montpelier oraz w Bolonii. Tam szczególnie bliską jego sercu stała się literatura. Pobieranie nauk na wyższych, prestiżowych uczelniach wymusiło na nim konieczność zarobienia na swoje utrzymanie. Został zatem kopistą manuskryptów w Awinionie. Przyjął mecenat kardynała rzymskiego, Giovanniego Colomny i w 1330 roku został jego osobistym kapelanem. Od tego czasu źródłem dochodów Petrarki stały się beneficja z katedr w Lombez, Pizie, Parmie i Padwie. Związany z tym urząd (nie wymagający wypełniania obowiązków duszpasterskich) piastował zwykle człowiek pozostający w służbie potężnego purpurata. W przypadku Petrarki niezwykłe było to, że po kilku latach, za aprobatą swoich kościelnych mecenasów, zamieszkał z dala od patrona w Awinionie poświęcając się głównie badaniom literackim.

    Na to zatem, by interesujący nas włoski poeta mógł obrać własny, niepowtarzalny tryb życia złożyło się kilka czynników: po pierwsze - wygnanie z rodzinnego miasta, po drugie - zamieszkanie na papieskim dworze w Awinionie, po trzecie wreszcie - mecenat oświeconych książąt Kościoła, doceniających wartość literatury i nauki.

    http://s4.postimg.org/5s8y2s2xl/XII_225.jpg

    8 kwietnia 1341 roku na rzymskim Kapitolu Petrarka został uwieńczony wieńcem laurowym – najwyższym odznaczeniem przyznawanym twórcom.   

    http://s12.postimg.org/cmk2jx715/386px_Petrarch_by_Bargilla.jpg

    Petrarka zasłynął udziałem w jednej z pierwszych wypraw turystycznych i alpinistycznych, którą opisał w jednym z listów. Była to wyprawa górska w 1336 roku na Mont Ventoux.

    Poświęcając się bez reszty nauce Petrarka zajął się przede wszystkim twórczością pisarzy rzymskich: Cycerona i Liwiusza. W poszukiwaniu rękopisów dużo podróżował oraz korespondował z innymi badaczami. Przygotowywał własne wydania pism krytycznych będąc w tym względzie pionierem nauki renesansu. W owym czasie na uniwersytetach wykładano wiedzę techniczną, prawo, medycynę, logikę i teologię. Literatura była zaś pomijana bądź traktowana marginesowo. Nie mając programu odrodzenia literatury Petrarka niejako tego dokonał. Jego zapał w badaniu antycznych pism oraz satysfakcja, którą z tego czerpał udzieliły się innym, zainspirowały jego następców przyczyniając się do tego, że kontynuowali zaczętą przezeń pracę.

    Szczególnie pasjonowała Petrarkę historia starożytnego Rzymu. Pisał między innymi biografie sławnych obywateli rzymskich oraz (w języku łacińskim) poemat o wielkm wodzu - Scypionie Afrykańskim, za który wyróżnił go poetycką koroną król Neapolu Robert. Większość swoich poematów pisał jednak po włosku. Był zresztą z takiego podejścia do własnej twórczości (podobnie jak Dante) powszechnie znany. Znalazł licznych nasladowców pośród Włochów oraz Prowansalczyków.

    Tak bardzo Francesco wielbił antyczny Rzym, że pragnął przywrócenia dawnej chwały "wiecznemu miastu". Zabiegał o to u papieży i casarzy. Apelował, by służyli Rzymowi, by wskrzesili jego "blask" i niegdysiejszą potęgę. Oklaskiwał Cola di Rienzo, innego entuzjastę starożytnego Rzymu. Wiele pism poświęcił wychwalaniu wielkości stolicy największego imperium basenu Morza Śródziemnego w starożytności.   

    W latach czterdziestych XIV wieku Petrarka wrócił do ojczystej Italii, po raz ostatni wyruszając ze swojego wiejskiego domu w Vaucluse w 1353 roku. Literaturą interesował się stale dążąc do odrodzenia glorii łacińskich ludów. Dzięki autorytetowi, którym się cieszył proszono go często, by występował w roli nieoficjalnego sędziego i rozjemcy. Łagodził oraz rozwiązywał spory. Mimo swoich humanistycznych poglądów był człowiekiem bardzo religinym. Jego wiara nasilała się z wiekiem. Nie poszedł jednak w ślady brata i nie wstąpił do zakonu kartuzów. Życie miało mu dać bowiem zadowolenie i spełnienie a nie osiagnął by tego będąc zakonikiem podporzątkowanym rygorystycznej regule mnichów. Poza tym rozsławiał siłę antyku, podkreślał znaczenie przeszłości w wydaniu rzymskim czyli pogańskim. Nie zwracał wszakże zbytniej uwagi na różnice religijne oraz światopoglądowe dzielące go na przykład z Cyceronem, nacisk kładąc raczej na moralne aspekty religii i filozofii.

    Prace: literacka oraz naukowa pochłaniały Petrarkę całkowicie. Nie był jednak typem pisarza, który kończy jedno dzieło i rozpoczyna nowe. Nieustannie przerabiał i udoskonalał swoje prace, niektórych nigdy nie kończąc. Niewątpliwie zadowolony ze swojego życia, które było rzeczywiście pełne swą radością dzielił się z przyjaciółmi, szukając podniet i szczęścia w książkach oraz w obserwowaniu natury. Zmarł na wsi w 1374 roku. Przez 40 blisko lat muzą jego lirycznej poezji była młodziutka Laura, którą ujrzał pierwszy raz w Awinionie, w 1327 roku. Pomimo związków z kobietami, z których miał dwoje dzieci, prowadził życie samotnika. Nie należał do żadnej społeczności, nie miał uczniów, nie posiadał powiązań rodzinych. Wierny swoim ideałom, zgodnie z którymi postępował nie dostrzegał konieczności bliższego zespalania się z innymi ludźmi. Jego tórczość przyczyniła się jednak - o czym wspominałem - do rozwoju kultury. Swoją osobowością zainicjował zmiany, które podjęte przez jemu podobnych (wielbicieli - dziś powiedzielibyśmy, używając współczesnego żargonu - fanów) wydały plon w kolejnych wiekach, w postaci renesansu.

    Zdarzają się wśród nas osoby, które chcą żyć i żyją inaczej niż ich otoczenie. Jeżeli są jednostkami wybijającymi się ponad przeciętność i akceptowalnymi przez ogół zapoczątkowują przemiany oddziaływując na ludzi, świat, cywilizację. Tworząc rzeczy nietuzinkowe przyśpieszają rozwój przede wszystkim kulturowy społeczeństwa, kształtują je przez to, ukierunkowywują, ulepszają. Taką jednostką, która zmieniła nas - ludzi był właśnie Francesco Petrarka.     
       

    Twórczość literacka:


    Zbiory listów:
    „O sprawach bliskich”, „O sprawach starości”, „Do potomnych”, „Bez nazwiska”, „Listy wierszowane”.

    Utwory poetyckie:
    „Sielanki” – 12 eklog czerpiących z „Bukolik” Wergiliusza.
    „Afryka” – epicki poemat heksametrem wychwalający Scypiona Afrykańskiego, wzorowany na Eneidzie, nigdy nie został ukończony.

    „Psalmy pokutne” – wzorowane na łacińskiej poezji biblijnej.

    Traktaty erudycyjne i moralne:
    "O znakomitych mężach" – wzorowane na Liwiuszu przedstawienie sylwetek 36 bohaterów (mężów rzymskich, postaci biblijnych i mitologicznych)
    "Droga do Syrii" – rodzaj przewodnika dla pielgrzyma udającego się na Bliski Wschód,
    "O życiu w samotności", "O spokoju życia poświęconego religii" – traktaty pochwalające życie w odosobnieniu, poświęcone pracy intelektualnej oraz refleksji religijnej.
    "O postępowaniu w dobrej i złej doli" – zbiór 253 dialogów przedstawiających stoicką postawę wobec losu.
    "O rzeczach godnych pamięci" – przedstawiają przykłady mądrości i roztropności.

    Pisma polemiczne: 
    "Inwektywy przeciwko pewnemu lekarzowi", "Inwektywa przeciwko pewnemu potężnemu człowiekowi", "O niewiedzy własnej i innych", "Inwektywa przeciwko temu, który zelżył Italię".

    ”Tajemnica moja” (Secretum meum) – autobiografia w formie dialogu Petrarki ze św. Augustynem w obecności milczącej Prawdy.

    Twórczość włoska:
    "Canzoniere" – tom z utworami napisanymi po włosku, przez poetę zatytułowany "Fragmenty w języku pospolitym", znany także jako "Sonety do Laury". Zawiera 317 sonetów, 29 kancona, 9 sekstyn, 7 ballad, 4 madrygały.
    "Triumfy" – napisane tercyną, przedstawienie wizji orszaków triumfalnych należących do personifikacji różnych abstrakcyjnych pojęć, a przedstawiające metaforycznie drogę poety do Boga. Nieukończone.

    http://s22.postimg.org/wul5qcu19/Nuremberg_Chronicle_f_227v_1.jpg

    Petrarka - ilustracja z Kroniki Norynberskiej.
    « Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2013, 12:13:00 am wysłana przez edu »