Styczeń 17, 2017, 11:50:57 am


Autor Wątek: OSTATNIE DNI POMPEJÓW. CZĘŚĆ TRZECIA.  (Przeczytany 617 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wiesiek

  • Gość
OSTATNIE DNI POMPEJÓW. CZĘŚĆ TRZECIA.
« dnia: Luty 10, 2013, 01:45:01 pm »
  • Publish
  • Intenciones by The Islanders on Grooveshark
    Ofiary Wezuwiusza.
    Wulkan zniszczył nie tylko Pompeje i Herkulanum. Odległe o pięć kilometrów
    na południe od Pompejów Stabie też padły ofiarą Wezuwiusza. Wiemy, że w tym właśnie mieście śmierć spotkała Pliniusza Starszego. Jego towarzysze zdążyli uciec zostawiając zwłoki uczonego.

    Z powierzchni ziemi znikło kilka wsi oraz miasteczek. Były to: Oplontie, Taurania, Tora, Sora, Cossa i Leucopetra. Ponieważ wicher wiał na Stabie, od strony morza oszczędził tym sposobem Neapol, gdzie wystąpiły tylko wstrząsy podziemne, a później gdy kierunek wiatru się zmienił, na miasto opadła mała i niegroźna chmura popiołów.

    O losach Misenum oddalonego od Wezuwiusza 26 kilometrów dowiadujemy się z jeszcze jednego listu Pliniusza Młodszego do Tacyta. "Otaczające nas budynki już się zawaliły. (...) Wozy, którym kazaliśmy zajechać, chociaż grunt był zupełnie równy, toczyły się w przeciwną stronę i mimo podłożonych pod koła kamieni nie mogły stać na miejscu. Prócz tego zdawało się, że morze oddala sie od brzegu, że je trzęsienie ziemi niejako spycha od lądu. (...) Wiele morskich zwierząt pozostało na suchym piasku. Z drugiej strony czarna i straszliwa chmura, rozdzierana nieustannie skłębionymi, zygzakowatymi błyskawicami, długie wyrzucała płomienie: były one podobne do piorunów ale większe od nich (...). Niedługo potem owa chmura zaczęła spuszczać się na ziemię  i okryła morze. (...) Już popiół, choć rzadko, zaczął na nas opadać."

    W końcu mrok się rozproszył i przekształcił w słup dymu, który unoszony wiatrem wyglądał z daleka jak odwrócona litera L. Żyjący w II wieku n.e. historyk Kasjusz Dion odnotował, że w Rzymie światło słoneczne było  przyćmione, a wiatr zaniósł drobiny popiołu aż do brzegów Afryki Północnej i Lewantu.   
       
    Po katastrofie
    Na miesiąc przed kataklizmem cesarzem rzymskim został Tytus. Powołał on komisję złożoną z senatorów i polecił jej sprawować pieczę nad poszkodowanym regionem. Majątki ofiar zmarłych bezpotomnie przekazał na pomoc żyjącym ofiarom katastrofy, a miastom który zgodziły się przyjąć uciekinierów, przyznał przywileje. Były to: Nola, Surrentum, Neapol, Kapua. Terytorium opuszczonych Pompejów włączono do Noli, zaś uciekinierom z Herkulanum przyznano jedną z dzielnic Neapolu i pozwolono nazwać ją imieniem pogrzebanego miasta.
    Początkowo chciano odbudować zniszczone miejscowości. Nie doszło jednak do tego. Po pewnym czasie w okolicach Pompejów zjawili się wszakże nieliczni osadnicy. Istniało tam kilka chat właścicieli winnic (Campo Pompeiano). Obok ruin Herkulanum powstała wieś (obecnie na jej miejscu jest Resina). Ze zgliszcz dźwignęły się Stabie. Przejęły one szlaki handlowe Pompejów. Dziś miasto Castellamare di Stabia liczy 70 tyś. mieszkańców.

    "Najważniejszym celem archeologii jest tchnąć ciepło i prawdę życia w rzeczy martwe".   
    Powłoka naniesiona przez Wezuwiusz była doskonałym środkiem konserwującym. Na stole w jadalni pompejańskiej świątyni Izydy archeolodzy odnaleźli szczątki jaj i ryb, zaś w piecu piekarni Modesta odkryli osiemdziesiąt jeden zwęglonych bochenków chleba. W kuchni domu Wettiuszów, w garnkach stojących na trójnogach znajdowały się kości od mięsa. Wreszcie w hali targowej w szklanych pojemnikach zachowały się owoce. W zalewającym Herkulanum błocie wiele przedmiotów zachowało się lepiej niż w popiołach Pompejów. Ocalały belki stropowe, schody, meble, drewniana szafa na ubrania, kredens, maleńka domowa kapliczka z figurkami bogów. Nawet skorupki jaj były nietknięte. Znaleziono je w Pompejach, w domu Z Płaskorzeźbą Telefosa. Znajdowały się na stole z resztkami posiłku (chlebem, ciastkami, owocami i sałatką), który podawano gdy nastąpił wybuch oraz w kuchennej szafce. Na ladzie sprzedawcy warzyw Aulusa Fuferusa przetrwały fasola i ziarno. Natomiast w sklepie Pijącego Priapa odkryto za ladą ogromne słoje pełne orzechów. Klika z nich stało na ladzie (zapewne dla zachęcenia klientów). W pobliżu Forum ocalał ładunek cennych wyrobów szklanych ukrytych w skrzyni wypełnionej sianem. Ocalały także: mata służąca za narzutę na łóżko, kawałki liny i sieci rybackiej, tabliczki woskowe. Opisane przeze mnie rzeczy trwały latami pod głęboką powłoką, którą wulkan przygniótł je z całą bezwzględnością.

    W roku 1771 sensację wywołało odkrycie w położonej tuż za miastem willi Diomedesa szkieletu młodej dziewczyny; wskutek stwardnienia piasku zachował się kształt jej piersi. W roku 1864 kierujący wykopaliskami Giuseppe Fiorelli, wpadł na pomysł niemal doskonałego odtwarzania wyglądu ciał zmarłych. Stwierdził mianowicie, że w większości przypadków popiół zasklepił się tak szczelnie wokół ciał, że chociaż wewnątrz uległy one całkowitemu rozłożeniu, na zewnątrz pozostał ich dokładny kontur. Pomysł polegał na tym że do środka wlewano specjalny roztwór płynnego gipsu, który następnie twardniał i wiernie odtwarzał wygląd postaci. Metoda Fiorellego dała zaskakujący efekt. Widać było nawet zarys ubrań. Zauważono na przykład, że żebrak za bramą Nuceriańską, niosący worek z jałmużną, miał na sobie porządne sandały będące zapewne darem władz miejskich. Sposobem Fiorellego odtworzono też psa w atrium domu Wezoniusza Primua. W momencie wybuchu zwierzę było na łańcuchu. Kiedy popiół wpadający przez otwór w suficie zaczął zasypywać pomieszczenie, pies wspinał się na tę hałdę coraz wyżej i wyżej tak długo jak długo pozwalał łańcuch, aż w końcu skręcony w konwulsyjnym wysiłku zdechł.

    W Pompejach znajduje się muzeum odlewów ludzkich i zwierzęcych ciał. Oglądając je turysta Edward Hutton był wstrząśnięty. Zadał sobie pytanie: "Czy nasza ciekawość rzeczywiście usprawiedliwia robienie czegoś tak potwornego jak to?" Trudno na nie jednoznacznie odpowiedzieć. Trzeba wszakże stwierdzić, że prawda o przeszłości (choć niekiedy bolesna) warta jednak jest poznania.

    Zakończenie
    Wybuch Wezuwiusza jest największą (obok erupcji wulkanu Krakatau w Indonezji w roku 1883 oraz eksplozji wulkanicznych na Martynice i w Saint-Vincent w roku 1992) odnotowaną przez historię tego rodzaju katastrofą. Jednak - jak wskazują badania - w drugim tysiącleciu p.n.e. miał miejsce groźniejszy wybuch. Eksplodował wówczas wulkan Thera na Morzu Egejskim.

    Wezuwiusz długo był aktywny. Od czasu zagłady Pompejów i Herkulanum odnotowano około siedemdziesięciu erupcji. Po ostatniej (w roku 1944) wulkan się "zakorkował" i w takim stanie pzostaje do dziś. Góra liczy 1270 metrów wysokości. Tereny leżące u jej podnóża są wciąż bardzo żyzne i gęsto zaludnione. Szczyt jest nagi, pokryty materiałem wulkaniczym, zastygłą i skamieniałą lawą oraz hałdą popiołów, piekielnie skwarną w lecie.

    W 1594 roku robotnicy pracujący przy budowie kanału - pewien włoski hrabia Muzio Tuttavilla chciał skierować rzekę Sarno w pobliże swojej nadmorskiej willi w Torre Annunziata - natrafili na starożytne mury pokryte napisami i malowidłami. Znaleziono kolumny, fragmenty ścian, ale nie szukano dalej. Dopiero w 1709 roku po kolejnym odkryciu (w Herkulanum) fragmentów obrobionego marmuru rozpoczęto poszukiwania i prace wykopaliskowe. Pompeje powoli odsłaniały tajemnice codziennego, antycznego życia.


    W Pompejach - zdjęcia:

    http://s10.postimg.org/odpvqaoad/Pompeje_18d.jpg


    http://s12.postimg.org/q3lziljzd/Pompeje_Ogrod_5967490.jpg


    http://s1.postimg.org/bijx1juuz/z5181227_X.jpg


    http://s15.postimg.org/pctcu1dl3/pompeje1.jpg

    « Ostatnia zmiana: Maj 10, 2013, 02:29:17 pm wysłana przez Edu »