Maj 23, 2017, 01:03:52 pm

Autor Wątek: Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu - rys historyczny.  (Przeczytany 715 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wiesiek

  • Gość
Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu - rys historyczny.
« dnia: Marzec 23, 2013, 02:42:45 pm »
  • Publish
  • Intenciones by The Islanders on Grooveshark
    "Biblioteka Raczyńskich jest owocem cnót obywatelskich Hrabiego Edwarda Raczyńskiego. Szanowny mąż ten chcąc w stolicy prowincji, w której się urodził zostawić pamiątkę po sobie, postanowił założyć Instytut, użyteczny wszystkim stanom i każdemu wiekowi". Tak oto anonimowy autor artykułu zamieszczonego w leszczyńskim „Przyjacielu Ludu” w 1834 roku rozpoczynał informację o powstaniu pierwszej biblioteki publicznej na terenie Wielkopolski.

    Założenie Biblioteki Raczyńskich wiąże się z osobą hrabiego Edwarda Raczyńskiego. Zacznę zatem od przedstawienia sylwetki tegoż, znamienitego członka wpływowej oraz szanowanej w Wielkopolsce rodziny Raczyńskich.

    Urodzony 2 kwietnia 1786 roku w Poznaniu Edward hrabia Raczyński herbu Nałęcz był nie tylko działaczem społecznym i politycznym. W latach 1806-1809 służył w armii napoleońskiej oraz w wojsku Księstwa Warszawskiego. Ukoronowaniem służby było przyznanie mu odznaczenia Virtuti Militari. W zakresie kultury i oświaty propagował edukację higieniczną w Wielkopolsce. Wydał też szereg dzieł historycznych (w tym źródłowych) swojego autorstwa. Był również pionierem literatury krajoznawczej („Wspomnienia Wielkopolski”, „Dziennik Podróży do Turcji” odbytej w roku 1814). Należąc do  warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk założył szkołę rolniczą w Jeżewie koło Śremu w 1841 roku oraz wspierał finansowo pisarzy i uczonych, wśród nich Adama Mickiewicza.
    Bogate w wydarzenia życie Edwarda Raczyńskiego przerwała nagła śmierć w 1845 roku. Hrabia współfinansował szereg projektów, m.in. budowę pierwszego w Poznaniu wodociągu oraz posągów Mieszka i Bolesława Chrobrego w ramach Złotej Kaplicy stawianej w Katedrze Poznańskiej, której był współinicjatorem. Właśnie to drugie przedsięwzięcie stało się przyczyną kłopotów hrabiego i w rezultacie jego samobójstwa. Raczyńskiego oskarżono bowiem o nieprawidłowości i malwersacje przy budowie kaplicy. Zginął strzelając sobie w głowę z armatki wodnej na wyspie zwanej dziś wyspą Edwarda, na Jeziorze Raczyńskim w Zaniemyślu. Pod tamtejszym kościołem znajduje się grobowiec fundatora poznańskiej biblioteki oraz jego żony Konstancji Potockiej.


    Biblioteka Raczyńskich

    Fundując Bibliotekę Edward Raczyński jej cele i zadania zwięźle ujął we wstępie statutu zakładanej instytucji: "Niżej podpisany przejęty chęcią ułatwienia każdemu srzodków nabywania nauk i wiadomości nakłada w Poznaniu w miejscu swego urodzenia Bibliotekę Publiczną, którą wraz z domem w tym celu przy ulicy Wilhelma pod Nirem 134 wystawionym ze wszystkimi w nim znajdującymi się obecnie książkami, oraz funduszami na uposażenie tej przeznaczonymi, temuż miastu tytułem własności w wiecznie nadaie posiadanie, pod opisanymi niżej warunkami". Dziś można rzec, iż dzieło życia hrabiego spełniło jego oczekiwania.

    Utworzenie Biblioteki poprzedziły wieloletnie i… przyznać trzeba, uciążliwe zabiegi, a samo jej oddanie do użytku wiązało się ze wzniesieniem nowoczesnego jak na ówczesne czasy gmachu bibliotecznego, co w warunkach dziewiętnastowiecznego budownictwa miejskiego w Poznaniu nie było wcale rzeczą prostą.
    W 1803 roku ogromny pożar strawił znaczną część miasta. Utworzono wówczas Rządowy Fundusz Odbudowy w celu nabywania wolnych parcel w zachodniej części Poznania, przewidzianej jako podstawowy kierunek rozbudowy stolicy Wielkopolski. Właśnie z tego funduszu nabyto od wdowy Apolonii Poturzyńskiej obszerną parcelę na skrzyżowaniu dzisiejszego Placu Wolności i Alej Marcinkowskiego, z zamiarem wzniesienia tam gmachu Ziemiaństwa Kredytowego. Budowa jednak nie doszła do skutku i teren przez 10 lat pozostawał pusty. „Niechcianą parcelą” zainteresował się Edward Raczyński chcąc wykorzystać ją do budowy pałacu. 4 grudnia 1816 roku zwrócił się do rejencji poznańskiej z prośbą o odstąpienie mu części rzeczonego obszaru. Rejencja wniosek odrzuciła co zapoczątkowało trwające kilka lat, żmudne negocjacje gdyż hrabia nie zamierzał ustąpić. Sprawa oparła się nawet o króla pruskiego. Upór Raczyńskiego przyniósł w końcu pozytywne rezultaty. 27 października 1821 roku podpisał z rejencją kontrakt kupna i sprzedaży.
    Nabyta parcela obejmowała około 2320 m2. Front od strony od strony Placu Wolności liczył ponad 45 m długości, od strony Alej Marcinkowskiego ponad 36 m. Plany budynku zamówił Raczyński w Rzymie za wzór obierając wschodnią fasadę Luwru. Po kliku latach od zatwierdzenia powstał gmach iście imponujący. To co miało w nim się mieścić do chwili oficjalnego otwarcia pozostawało tajemnicą. Raczyński (być może nie ufając pruskim władzom i licząc się z ich niechętnym stosunkiem do podejmowanej inicjatywy) w pismach do rejencji nie zdradzał przeznaczenia stawianego budynku na użytek biblioteki publicznej.
    Uroczyste otwarcie Biblioteki nastąpiło 5 maja 1829 roku. Do dziś zachowały się dwie wiarygodne informacje o tym zdarzeniu: w „Przyjacielu Ludu” z 1834 roku (jedyna, podająca dokładną datę powołania instytucji) oraz w II tomie „Wspomnień Wielkopolski” z roku 1843 autorstwa samego Raczyńskiego.
    Na budowę gmachu, zakup księgozbioru oraz na fundusz wieczysty wydał Raczyński ponad 120 tys. talarów. Formalną podstawą funkcjonowania Biblioteki był statut fundacyjny podpisany przez Raczyńskiego w Poznaniu 24 lutego 1829 roku i przesłany królowi pruskiemu do zatwierdzenia wraz z listem uzasadniającym celowość założenia biblioteki publicznej. Fryderyk Wilhelm zatwierdził statut dokumentem z 24 stycznia 1930 roku, uwalniając Bibliotekę od opłat stemplowych, podatków państwowych i przyznając jej prawo do egzemplarza obowiązkowego wydawnictw ukazujących się na terenie Wielkiego Księstwa Poznańskiego. W momencie inauguracji zbiory biblioteczne liczyły 13 tys. tomów.
    Tak zaczęła się historia jednej z najznamienitszych w Wielkopolsce instytucji gromadzących i udostępniających ogółowi zbiory woluminów niezaprzeczalnej wartości nie tylko materialnej, ale też kulturowej oraz edukacyjno-oświatowej. Jej dzieje były równie powikłane i dramatyczne, jak dzieje walczącego z przeciwnościami zmiennego losu narodu polskiego.

    Pod zaborami
    Po śmierci Edwarda Raczyńskiego i jego syna Rogera Bibliotekę opanowali zaborcy. Jednak osąd, jaki wydał E. Chwalewik mówiący, iż „wskutek nieopatrzności założyciela i bezgranicznej obojętności jego spadkobierców (Biblioteka dop. aut.) została opanowana przez Niemców, prowadzona jest w duchu antypolskim” wydaje się niesłuszny. Niemcy usunęli spadkobierców z kuratorium (wykorzystując umiejętnie brak majoratu) i samowolnie zmienili statut Biblioteki, ale mimo to zachowała ona w znacznym stopniu polski charakter, nadany przez właściciela i służyła polskiemu społeczeństwu.
    Opanowawszy ciało zarządzające Biblioteką, czyli kuratorium, Niemcy niepodzielnie władali nią do wybuchu Powstania Wielkopolskiego. W 1870 roku wyrugowali z gmachu rodzinę założyciela oraz Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, któremu w 1857 roku Roger Raczyński oddał do użytku pomieszczenia na parterze celem gromadzenia zbiorów i odbywania posiedzeń naukowych. Opróżnione w ten sposób lokale przejął Bank Hirschfeld i Wolf oraz Poznańska Izba Handlowa.
    W gmachu bibliotecznym nie następowały żadne istotne zmiany aż do zakończenia  I wojny światowej. Odświeżano systematycznie fasadę (mniej więcej co 10 lat) i stopniowo modernizowano wyposażenie.
    W latach 1909-1912 nadburmistrz Wilms planował zabudowę wolnej przestrzeni między gmachem, a Domem Przemysłowym. Miał powstać budynek mieszczący czytelnię oraz pomieszczenia służbowe. Projekt nie został jednak zrealizowany ze względu na wybuch wojny.
    Materialną podstawę utrzymania Biblioteki stanowiły dwa fundusze: pierwszy w wysokości 120 tys. zł umieszczony na hipotece dóbr pleszewskich oraz kapitał ruchomy w wysokości 12 tys. zł.16 Przyznać trzeba, iż mimo międzynarodowego kryzysu politycznego i groźby wybuchu wojny w Europie pozycja finansowa Biblioteki nie była zła. Wręcz przeciwnie. Umiejętnie korzystając ze zmieniającej się koniunktury powiększała ona swój kapitał, co spowodowało, iż pod koniec I wojny światowej fundusze Biblioteki na hipotekach, w listach zastawnych, bibliotekach skarbowych i pożyczce wojennej wynosiły łącznie około 350 tys. marek.

    Po roku 1918
    Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku Bibliotekę przejęli Polacy. Dyrektorem został Antoni Bederski, a od 1929 roku funkcję tę pełnił Andrzej Wojtkowski. Niestety pierwsze lata wolności były dla Biblioteki bardzo trudne. Faktycznie pozostała bez środków. Wówczas to hart i nieugiętość nowego jej dyrektora, Antoniego Bederskiego ukazały się w całym blasku. Będąc już człowiekiem w latach, przecież rozwijał we wszystkich kierunkach działalność, świadczącą o młodzieńczej prawie energii, aby tylko nie pozwolić upaść umiłowanej instytucji. Prośby o subwencję, wystosowane przez Bederskiego do Rządu RP, Starostwa Krajowego w Poznaniu, a także do tamtejszych: magistratu i rady miejskiej, pozostawały początkowo bez odpowiedzi. Bederski zwrócił się zatem do instytucji i osób prywatnych. Ich pomoc w postaci 203 tys. 800 marek, aczkolwiek niewystarczająca, okazała się znamienną w skutkach, gdyż spowodowała długo oczekiwaną reakcję poznańskich władz, jak również rządu w Warszawie. Uchwałą magistratu z dnia 28 grudnia 1922 roku oraz rady miejskiej z 24 stycznia 1923 roku, staraniem prezydenta Poznania Cyryla Ratajskiego miasto przejęło Bibliotekę na etat, zapewniając jej utrzymanie i w rezultacie pomyślny rozwój. Przejściowo, w roku 1926 udało się Bibliotece przywrócić prawo pobierania stempla obowiązkowego, odebrane zaraz po wojnie. Przez resztę międzywojnia powiększała ona księgozbiór pozyskując między innymi cenne zbiory specjalne – zwłaszcza spuścizny rękopiśmienne. Nastąpił też ogromny wzrost czytelnictwa. Władze Poznania dużą wagę przywiązywały do promocji Biblioteki, czego wyrazem były obchody 100-lecia istnienia. Umożliwiły zaprezentowanie w skali ogólnopolskiej jej dorobku i zasobów.

    W czasie wojny i okupacji.
    1 września 1939 roku hitlerowskie Niemcy bez wypowiedzenia wojny dokonały zbrojnej napaści na Polskę. Dla Biblioteki Raczyńskich rozpoczął się jeden z najtragiczniejszych okresów w jej dziejach – czas wojennej pożogi i bezlitosnej okupacji.
    W pierwszych dniach wojny pracownicy Biblioteki kontynuowali swoje zajęcia. Dyrektor Wojtkowski opuścił miasto, by zgłosić się do wojska (na piastowane dotąd stanowisko nigdy nie powrócił). Jak wspomina Maria Rymarkiewicz, „w pierwszych dwóch dniach po zajęciu miasta Niemcy dwukrotnie zaglądali do Biblioteki. Jedni zabrali dla władz okupacyjnych ostatnie tomy „Kuriera Poznańskiego”, (…) młody historyk o polskim nazwisku – Turowski szukał w „Kwartalniku Historycznym” recenzji swojej dysertacji pióra prof. Karola Górskiego. Trzeciego dnia trzech reprezentantów gestapo zamknęło i zapieczętowało Bibliotekę, z tym że mniej więcej za dwa tygodnie wszyscy bibliotekarze mieli znów zostać wezwani do pracy. Tymczasem postanowiono zlikwidować bibliotekę i przewieźć księgozbiór do Biblioteki Uniwersyteckiej.”
    Do likwidacji Biblioteki jednak nie doszło. Głównie za sprawą działań podjętych przez jej komisarycznego zarządcę Józefa Aleksandra Raczyńskiego z Obrzycka. Zachował się ciekawy dokument, przez niego podpisany, zawierający wyniki przeprowadzonej systemem reprezentatywnym analizy księgozbioru, mającej na celu wykazanie znacznej liczby książek w językach obcych, zwłaszcza niemieckim. Zapewne posługując się takim i podobnymi argumentami zdołał Raczyński ostatecznie przekonać okupantów i w rezultacie utrzymać Bibliotekę jako samodzielną placówkę miejską pod nazwą Städtische Raczyński-Bibliothek.
    Obok prac związanych z szybkim przystosowaniem katalogów do potrzeb niemieckich użytkowników, tworzeniem odrębnych katalogów książek polskich, traktowanych odtąd jako „prohibita”, komisarz przystąpił do powiększania i modernizacji Biblioteki. Złamano obowiązującą dotąd zasadę prezencyjności zbioru i zaczęto wypożyczać książki poza Bibliotekę.
    W ciągu pierwszych miesięcy okupacji zbiory zaczęły się szybko powiększać. Zwieziono z Rogalina rodzinną bibliotekę Raczyńskich (blisko 20 tys. tomów), ponadto wiele innych prywatnych księgozbiorów, głównie z mieszkań osób wywiezionych do Generalnej Guberni. Przyrost liczbowy był znaczny - według szacunków niemieckich pod koniec 1940 roku Biblioteka posiadała około 200 tys. tomów.
    Otwarcie Biblioteki dla publiczności niemieckiej nastąpiło 15 listopada 1940 roku, ale ani wkrótce po inauguracji, ani później liczba czytelników nie była wielka, nie korzystali ze zbiorów również naukowcy niemieccy. Dla Polaków była praktycznie niedostępna – na drzwiach wejściowych widniał napis: „Nur für Deutsche”. Książki polskie udostępniano wyłącznie do celów naukowo-badawczych i to za każdorazową zgodą dyrektora, jednak właśnie one były chyba najczęściej wypożyczane. Zatrudnieni w Bibliotece Polacy, mimo surowych zakazów, wypożyczali nielegalnie swoim znajomym zarówno woluminy  naukowe jak i beletrystykę. W ten sposób ze zbiorów korzystali nauczyciele zajmujący się tajnym nauczaniem, dawni studenci i uczniowie oraz inne osoby, które w tamtym trudnym okresie mogły znaleźć czas na zajęcie się książką. 
    W 1943 roku w obawie przed alianckimi nalotami na Poznań najcenniejszą część zbiorów (3 tys. inkunabułów i 17 tys. starodruków) przewieziono do pałacu w Obrzycku stanowiącego majątek komisarza. Zadecydowało to o zachowaniu ciągłości instytucji. Natomiast zbiory kartograficzne, w obliczu zbliżających się wojsk radzieckich, wywieziono w styczniu 1945 roku do Grossgraben pod Dreznem. Biblioteka odzyskała je zdekompletowane i uszkodzone. Smutną ciekawostką jest fakt, iż podczas walk o Poznań, (styczeń 1945 r.) Niemcy używali książek jako przesłony w oknach. 5 lutego 1945 roku wysadzili budynek, a ponad 200 tys. woluminów doszczętnie spłonęło.
    Wycofanie się wojsk niemieckich z Poznania w lutym 1945 roku zakończyło działania wojenne na jego obszarze. Hitlerowcy pozostawili po sobie ogrom zniszczeń niosący niepowetowane straty nie tylko materialne, ale też kulturowe i moralne.

    Rzeczywistość powojenna.
    Praktycznie od podstaw należało zorganizować bibliotekę publiczną. Ułatwiła to uchwała o powołaniu takowej instytucji, którą  podjął w lutym 1945 roku Zarząd Miejski. W sierpniu kolegium zarządu zadecydowało o jej połączeniu z Biblioteką Raczyńskich. Ze względu na to, że gmach przy Placu Wolności był spalony, Biblioteka rozpoczęła działalność w starym budynku szkolnym przy Św. Marcinie 65 (wówczas Alejach Armii Czerwonej). Tam też zgromadzono ocalałe resztki różnych księgozbiorów z całego miasta, rozpoczęto systematycznie nabywanie nowych zbiorów oraz ich udostępnianie w czytelni ogólnej i czasopism (w sumie około 140 miejsc). Zainaugurowano też kompletowanie materiałów ikonograficznych niezbędnych do rekonstrukcji budynku.
    Stosunkowo często po wojnie zmieniało się kierownictwo Biblioteki. W latach 1945-1955 funkcję dyrektora pełnili kolejno: Józef Frieske, Roman Graszyński, Halina Kurkówka, Feliks Róg-Mazurek i Czesław Lica. W roku 1949 ustalono strukturę Biblioteki, powiększono znacznie personel i przystąpiono do tworzenia placówek filialnych na terenie miasta. Przydzielone lokale często nie odpowiadały potrzebom bibliotecznym, niemniej w latach 1949-1955 otwarto 20 filii, których zadaniem było upowszechnianie czytelnictwa wśród mieszkańców Poznania.
    Z dniem 1 stycznia 1955 roku połączono Miejską Bibliotekę Publiczną im. E. Raczyńskiego z Wojewódzką Biblioteką Publiczną pod kierownictwem Leona Pawlaka (dyrektora WBP). Dla biblioteki miejskiej nie był to mariaż korzystny, toteż po dwóch latach usamodzielniono ją na powrót, a nowym dyrektorem został Bernard Olejniczak – dotychczasowy kierownik Działu Zbiorów Specjalnych.
    Odgruzowywany od 1949 roku zabytkowy gmach biblioteczny przy Placu Wolności oddano do użytku dopiero w roku 1956 (według projektu wykonanego w pracowni Centralnego Biura Projektów Graficznych i Budowlanych przez inż. arch. Janinę Czarnecką). Odbudowa Biblioteki finansowana była z Funduszu Odbudowy Stolicy i Kraju. Istotną różnicą w odbudowywanym gmachu w stosunku do pierwotnego było umieszczenie konstrukcji żelbetonowych zamiast drewnianych wiązań dachu i stropów.
    Renowację budynku zakończono 3 maja 1956 roku, prace sztukatorskie 1 września, a przeprowadzka do zrekonstruowanego gmachu nastąpiła 3 września. Rok wcześniej przed frontem Biblioteki ustawiono pomnik Higei (przedstawia Konstancję Raczyńską z domu Potocką). Warto napomnieć, iż istniała koncepcja postawienia w tym miejscu pomnika Adama Mickiewicza, który ostatecznie stanął na placu jego imienia. Kiedy w 1998 roku przeprowadzono kompleksowy remont Biblioteki Raczyńskich, pojawiła się możliwość skorygowania błędu kolorystycznego, który polegał na wprowadzeniu po wojnie czerwienia w podcienia kolumnady. Wykazano bowiem, że  pod koniec XIX wieku budowla miała kolory monochromatyczne piaskowe, przypominające swój pierwowzór – wschodnią fasadę Luwru.     
    Nie podjęto natomiast planowanej początkowo budowy nowego gmachu na zapleczu starej biblioteki. Zdecydowanie przeciwny tej inwestycji był ówczesny przewodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, Jerzy Kossak, który odebrał Bibliotece plac przy Alejach Marcinkowskiego, zamierzając przeznaczyć go pod budowę pałacu związków zawodowych (również ten zamysł nie doczekał się realizacji). W 1962 roku Kossak usunął z piastowanego stanowiska dyrektora Olejniczaka, ponieważ nie zgadzał się z jego koncepcją prowadzenia instytucji, przede wszystkim zaś z podejmowaniem przez Bibliotekę zadań naukowych. Tymczasem uchwałą Rady Ministrów z 20 sierpnia 1968 r. Biblioteka Główna MBP im. Edwarda Raczyńskiego w Poznaniu zaliczona została w poczet bibliotek naukowych.
    Lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte przynoszą rozwój Bibliotece. Do 1978 roku sieć biblioteczna na terenie samego Poznania osiągnęła liczbę 50 filii i 130 punktów bibliotecznych, zaś zbiory całej Biblioteki przekroczyły jeden milion jednostek. W roku 1978 było zarejestrowanych 117 tys. czytelników, a liczba wypożyczeń wyniosła 3672 tys. woluminów. W tym samym roku otwarto w zabytkowej kamienicy przy Starym Rynku – w oparciu o fundację Ignacego Mosia – Muzeum Literackie Henryka Sienkiewicza. Rozwinięto także różnokierunkową działalność kulturalno-oświatową zmierzającą do spopularyzowania książki. Znaczne usługi na tym polu miał dyrektor Janusz Dembski, kierujący biblioteką w latach 1962-1963, 1972-1977 i 1981-1996, w międzyczasie funkcje dyrektorów pełnili kolejno: Helena Seidel i Alfred Laboga.
    W maju 1979 roku Biblioteka obchodziła uroczyście jubileusz 150-lecia swojego istnienia. Stał się on okazją do podsumowania długowiecznej działalności. Obchodom nadano ogólnopolski charakter, podkreślając znaczenie Biblioteki na mapie kulturalnej kraju i jej zasługi dla zachowania polskości w okresie zaborów. Wydano wówczas między innymi monografię zatytułowaną „Miejska Biblioteka Publiczna im. Edwarda Raczyńskiego w Poznaniu 1829-1879 (Warszawa-Poznań, Państwowe Wydawnictwo Naukowe 1979), pracownicy otrzymali szereg wysokich odznaczeń, sama zaś instytucja – Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.
    Na początku lat 80-tych uwidocznił się w Polsce głęboki kryzys gospodarczy. Wywarł niekorzystny wpływ na kondycję materialną Biblioteki. Mające wówczas miejsce wydarzenia społeczno-polityczne uwidoczniły się przystąpieniem większości pracowników poznańskiej instytucji do NSZZ „Solidarność”. Nieznaczna część załogi założyła popierający „władzę ludową” Związek Zawodowy Pracowników Biblioteki Raczyńskich. Jednak „gorąca” atmosfera lat osiemdziesiątych (z wyjątkiem okresu stanu wojennego) umożliwiała podejmowanie dyskusji nad kierunkiem dalszego rozwoju i stylem kierowania Biblioteką.  Jednocześnie jednak sprzyjała objawianiu koncepcji mających niewiele wspólnego z wiedzą bibliotekarską i zawodowymi kompetencjami. Życie zawodowe wzbogacało niewątpliwie Koło Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich, które skupiało kilkadziesiąt osób i było najliczniejsze w porównaniu z innymi bibliotekami w Poznaniu.

    W XXI wiek Biblioteka Raczyńskich weszła konsekwentnie (mimo zmieniających się  i nie zawsze dla niej korzystnych uwarunkowań politycznych i społeczno-gospodarczych) realizując w latach 1979-1999 statutowe funkcje w zakresie przede wszystkim gromadzenia zbiorów, ich udostępniania i upowszechniania czytelnictwa. Podejmowała również działania zmierzające do utrzymania i modernizacji swego stanu organizacyjnego i substancji materialnej, bowiem czynniki te – obok dotacji finansowych, kwalifikacji i zaangażowania kadry - współdecydowały o powodzeniu programów merytorycznych. Nie zaprzestała prowadzenia działalności kulturalno-oświatowej. Wręcz przeciwnie. Wzmożoną aktywność w tym zakresie przyniosły lata dziewięćdziesiąte. Apogeum tego stanowiły trzecie od chwili powstania obchody jubileuszu 170 lat istnienia w 2004 roku.   
     


    Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu. Zdjęcia gmachu przy Placu Wolności.

    Bibliteka dawniej.
    http://s3.postimg.org/psni7afkf/a_bruck_1943_r_ze_zbiorow_biblioteki_raczynskich_pic1_1017_27011_31187_show2.jpg


    Zniszczenia wojenne - 1945 rok.
    http://s8.postimg.org/o0jtzxo9d/zniszczenia_po_ii_wojnie_swiatowej_ok_1945_r_fot_ze_zbiorow_biblioteki_raczynskich_pic1_1017_27012_31189_show2.jpg


    Biblioteka Raczyńskich w roku 2006.
    http://s24.postimg.org/3yco9qwzl/biblioteka_raczynskich_rok_2006_fot_t_proc_ze_zbiorow_biblioteki_raczynskich_pic1_1017_27010_31183_show2.jpg


    « Ostatnia zmiana: Marzec 23, 2013, 04:32:55 pm wysłana przez Edu »