Styczeń 23, 2017, 03:46:46 pm

Autor Wątek: Moje małżeństwo się chyba rozpada nie wiem co robić  (Przeczytany 1173 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Alexa

  • New
  • Wiadomości: 2
  • Liked: 0
Moje małżeństwo się chyba rozpada nie wiem co robić
« dnia: Marzec 10, 2013, 08:22:16 pm »
Intenciones by The Islanders on Grooveshark
Nie umiem wspólnie rozwiązać problemu w moim małżeństwie.

Ale może opiszę problem jak najdokładniej potrafię.

Jesteśmy małżeństwem od 20 lat, mamy córkę niepełnosprawną intelektualnie, która uczy się w szkole po za miejscem zamieszkania i mieszka w tygodniu w internacie. Ta szkoła dobrze na NIą wpływa, pod okiem osób, które wiedzą jak uczyć stała się znacznie bardziej samodzielna, kontaktowa i lepiej sobie radzi w kontaktach z ludzmi.

Ja do pory kiedy córka mieszkała z nami i chodziła do pobliskiej szkoły siedziałam w domu, nie pracowałam aby lepiej się nią zajmować. Pracował wtedy mąż, dobrze zarabial, stać nas było na całkiem wygodne zycie, wycieczki  i przyjemności.

Kiedy córka poszła do internatu ja w domu z nudów, przyzwyczajona do tego, ze przez kilkanaście lat byłam z nią nierozłączna zaczęłam wariować z nudów i poczucia samotności. Stwierdziłam, że znajdę sobie jakieś zajęcie, pracę, nie z potrzeby zarabiania ale tak dla zabicia czasu kiedy mąż w tygodniu pracował od rana do wieczora a córki nie było w domu w tygodniu wogóle.
Załapałam się do pracy w pewnej firmie. Na początku na pół etatu. To co robiłam bardzo mi się podobało. Moje obowiązki wykonywałam z zaangażowaniem i szefostwo było bardzo ze mnie zadowolone. Dostałam kilka nagród. Z czasem zaproponowano mi awans. Wachałam się bo to oznaczało że będę pracować już na cały etat. Mąż jednak w tym czasie stracił pracę bo firma w której pracował upadła przez jakieś nieczyste interesy właścicieli. Pomyśleliśmy więc wspólnie, że ta moja praca i mój awans jest jakby zesłaniem z niebios w odpowiednim momencie. Ja więc awans przyjełam a mąż krótko potem wyjechał do Londynu spróbować swoich sił tam bo u nas w jego fachu trudno było o pracę.
Córki w tygodniu nie było, mąż wyjechał więc ja bez reszty w tygodniu pochłaniałam się pracy. Weeknedy były dla mnie i dziecka. Mąż raz w miesiącu do nas przylatywał z zagranicy.
Trwało to rok.

Jednak, że z pieniędzy zarobionych za granicą nie bardzo szło coś odłozyć z zycia męża tam stwierdziliśmy, że nie ma dalej sensu abyśmy byli rozłączeni. Mąż wrócił do kraju i po jakimś czasie znalazł pracę- o wiele gorzej płatną od poprzedniej ale wystarczało i to.

Ja kolejny raz awansowałam co wiąże się z moimi bardzo częstymi wyjazdami służbowymi.
Ale w weekendy zawsze jestem w domu (od piątku południa do poniedziałku rana).
Mąż pracuje 8 godzin dziennie niedaleko naszego miejsca zamieszkania- ma spokojna i niestresującą pracę.
Córka nadal od poniedziałku do piątku w internacie.

Tylko, że gdzieś po drodze coś zgubiliśmy.
Mąż absolutnie cały czas kiedy jest w domu poświęca na pewną grę internetową (o czołgach).
Kiedy z córką jesteśmy w domu w weekend nie poświęca nam w ogóle czasu, nie rozmawia z nami, nic nie robimy wspólnie. Mąż nawet kiedy ugotuję w niedzielę obiad przychodzi po niego do kuchni i zabiera aby jeść przed komputerem, grać i rozmawiać ze swoimi wirtualnymi kolegami i koleżankami.
Od komputera odchodzi tylko aby iść do pracy, czasem pospać (ostatnio nawet poświęca czas na sen aby grać i rozmawiać w internecie) i aby dwa razy na 15 minut wyjść przed blok z potrzebami naszego psa. Nie interesuje go nic oprócz tego nic a szczególnie rodzina. Nie interesuje się rachunkami czy pieniędzmi. Nie interesuje się tym jak córce idzie w szkole- mało kiedy dzwoni do niej w tygodniu kiedy jej nie ma. Nie dzwoni też do mnie prawie. Kiedy muszę coś załatwić kiedy jestem w domu na mieście i zostawiam córkę z mężem to każe jej usiąść i nie przeszkadzać kiedy on zajmuje się komputerem.

Próbowałam wielokrotnie rozmawiać z mężem o problemie. Uważa on, że jest zmęczony pracą i ma prawo po niej robić co chce bo sprawia mu to przyjemność a on chce coś z życia mieć.
Uważa też, że jak ma ze mną spędzać czas kiedy ja ciągle pracuje a to nie prawda bo przecież od piątku popołudnia jestem dla niego i dziecka. Po za tym ja muszę pracować bo mąż teraz niewiele zarabia a w czasach kiedy zarabiał dużo wzięliśmy spory kredyt- trzeba go spłacać.

Kompletnie nie wiem jak dotrzeć do męża ale dłużej tak być nie może....
Nie wiem co robić i jak nakłonić go do chociażby dłuższej rozmowy bo on kompletnie nie widzi problemu.


















Offline Iluminacja

  • New
  • Wiadomości: 5
  • Liked: 1
Odp: Moje małżeństwo się chyba rozpada nie wiem co robić
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 14, 2013, 02:42:18 pm »
Wyłączyć internet (przeciąć kable) albo zepsuć komputer. Zdenerwuje się ale może będzie miał czas i ochotę jak się uspokoi rozmawiać.....