Październik 20, 2017, 01:34:55 am

Autor Wątek: infected  (Przeczytany 1141 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline yleven

  • New
  • Wiadomości: 12
  • Liked: 2
infected
« dnia: Wrzesień 09, 2011, 07:18:30 pm »
Intenciones by The Islanders on Grooveshark
To zdarzyło się już jakiś czas temu zdąrzyłem już ten bład systemu naprawić ale ponieważ mnóstwo osób nie zdaje sobie sprawy dlaczego dzieją się pewne rzeczy w ich życiu to może warto się tym doświadczeniem podzielić


http://discovery-nature.com/mp4/Clark.mp4


—–
nie wiem od czego zacząć…może od tego  postanowiłem pójść do kościoła w niedziele na mszę…chodź z drugiej strony wyraźnie nie miałem na to ochoty…wręcz myślałem po co mi to, nie pasuje tam itd! stanąłem na końcu czułem się jakoś niezadobrze wręcz nie mogłem podnieść głowy!czułem,że nie wytrzymam do końca i wyjdę w trakcie!albo że uderzę głową w filar lub coś…jakieś napięcie wew.zdenerwowanie…

niepamiętam czy o to sam poprosiłem czy to stało się samo…a stało się…
poczułem jakby dotnięcie na czole,które rozlało się od głowy w dół po całym ciele
coś jak prąd mrowienie taka gęsia skórka poczułem,że coś ze mnie w tym samym momencie zniknęło rozpłyneło się poczułem się powiem wprost wolny…normalnie i dobrze
z kościoła wyszedłem jak uzdrowiony…

————————————–
następnego dnia…
mieszkałem wtedy z pewną modelką…

(konfikt czasów opisałem sytuacje w czasie terażniejszym a w tej chwili to już czas przeszły ale niech tak zostanie)

i tak jak kiedyś patykiem bym jej nawet nie ruszył ponieważ agresywnie sie zachowuje
a po tym jak słyszę w jaki sposób rozmawia z innymi ludźmi przez tel…jakim językiem się posługuje z koleżankami poznaję co siedzi w jej głowie…więc ponieważ wyraźnie mnie tacy ludzie odpychają to nie utrzymuje z nią bliższych kontaktów…

dziś wieczorem zacznę może od tego,że nic nie piłem nie paliłem przed snem zjadłem jakieś kanapki przed snem oglądałem chyba western w tv nic wyjątkowego.

kiedy zasypiałem było już po 24…światła pogaszone ale słyszę że idzie do łazienki i coś szepce pod wejsciem do mojego pokoju nie wiem co bo prawie spałem ale pamiętam ze to był jakis szept coś jak syk…nie zastanawiałem się jednak nad tym bo mam ją w dolnej części pleców jest wredna;) zasnałem….
——————————————-
pierwszy sen…
coś mi się śniło nie pamiętam dokładnie co lecz we śnie poczułem czyjąś obecnosc…w moim śnie pojawił sie cień…pomyślałem tylko o nie tylko nie to jak tylko to pomyślałem on wyskoczył na mnie i przeniknał we mnie z krzykiem jak kot…od razu się przebudziłem
jakiś inny…jakies napięcie zdenerwowanie serce moje miało przyspieszone bicie zrobiło mi się duszno i było ciemno wstałem godzina była godzina 1.42…czułem się dziwnie nie chciałem znowu spac bo to byłby powrót do tego samego snu

odczekałem trochę i się połozyłem znowu…szkoda ze nie miałem wtedy nic do pisania mógłbym na bierząco lepiej opisać emocje

———————————–
drugi sen…
poczułem śniąc że jakby czując realnie teraz snię jakbym był w innym poziomie snu… ktoś mnie przyprowadził do innego świata…swojego…świat był w kolorze sephia…
poczułem że to chyba cień lecz miał postać człowieka ,poczułem że on został wysłany we mnie w pewnym celu ze ci wcześniej to byli tylko zwiadowcy i męczyciele ten działał już z większym doświadczeniem oprowadzał mnie…pokazał mi…a to pamiętam najdokładniej … grupę siedzących na trawie dziewczyn polecił abym do nich poszedł
i robił co chcę…było ich chyba z 8 trudno 1 wybrac wszystkie niezwykle piękne i wszystkie pragnęły to robic…więc ponieważ zdawałem sobie sprawę,że to jest sen ale bardzo realistyczny więc pozwoliłem tym dziewczynom na wszystko…(bez opisu)

były bardzo młode rozpalone pragnęły mnie podniecały się mną pewnie mogły to robić obojętnie z kims młodym starym brzydkim ładnym grubym czy chudym dla nich to bez znaczenia nie było tam miłości poczułem że były zniewolone były pod wpływem władzy cieni mieszkających wnich
i manipulujących nimi i podpowiadających im co je jeszcze bardziej podnieci
sen trwał dalej byłem gdzieś w jakichs miejscach postanowiłem jednak ztamtąd uciec …i prawie mi się udało uciekłem do jakiegoś parterowego domu i to chyba był mój dom…patrzyłem przez jedno z okien i zobaczyłem że ludzie coś krzyczą przed domem i zza innego domu wyszło coś…
wiecie jak wyglądają te roślinożerne dinozaury z długimi szyjami ?to to co wyszło to wygladało jak ten dinozaur tylko że miało wysokośc domu i głowe ptaka lub kaczki i ta głowa mnie dostrzegła w oknie mojego domu i zaczeła się zblizać uciekłem od okna w drugim pokoju i usłyszałem tuptanie dookoła domu coś biegło z drugiej strony…w drugim oknie zobaczyłem jakiegoś pingwina w ksztacie gruszki o wysokości 2-3m wdarł sie do domu z tamtej strony uciekłem do najmniejszego pokoju próbowałem zamknąć drzwi przed nimi i z jednej strony wepchnął się pingwin z drugiej ten jakby dinozaur i wyważyli moje drzwi pingwin wyciagnał mnie ze środka ..był niezwykle silny…poczułem ze jestem aresztowany…ale krzywda mi sie nie stała
sen się skończył obudziłem się znowu palpitacje i ból serca….zmęczenie ….powrót na drugą stronę jak z pod wody…i nocne refleksje
———-
co my wiemy o świecie w nocy…świat należy w nocy do cieni dzień dla cieni to noc dla nas odwrotnie ,cienie mają częstotliwosć (jakby mocno rozrzedzone wiązania atomowe …) równą częstotliwosci duszy więc moga przenikać w dowolne gęściejsze ciało
cienie mają swój świat wydaje mi sie ze chca mnie widziec po swojej stronie lub żebym pisał dla nich,pokazuja mi co mogę miec w zamian ,nie robia mi krzywdy bo ja ją obiecuje opisze nawet jak spadne do piekła to opowiem o tym co po drodze zobacze, umysł jednostki badawczej jest skupiony w kązdym świecie i wkązdym stanie gęstości dzięki temu nie poddaje się wizjom

zrozumiałem też czemu niektóre piekne dziewczyny znalazły się na stronach pornograficznych..i robią to co robią…są po prostu zniewolone na pewno nie są sobą…są sterowane uwięzione w nałogu pożądania kierowane myślami cieni w nich zamieszkującymi
—-
sen kolejny to sen pozacierany pamietam tylko 1 dziewczyne i sytuacja na tyle pornograficzną że nie będę jej opisywał…wydaje mi się ze cień który we mnie przeniknął zaciera ślady w ciągu dnia czym poźniej w dzień tym mniej w pamięci zostaje lecz ponieważ to ogromna ilość danych do wytarcia którą ja z koleji powiększam zastanawiając się nad tym cień ma mnóstwo do zrobienia

sen ostatni nad ranem to sen dający odrobinę wytchnienia czas pomiędzy 6-9rano…sen o niczym szczególnym tylko sen…ulga
—–
rano czułem się bardzo przyznaje podniecony i coś jeszcze słyszałem tez jak jęczy ta dziewczyna za ścianą…i miałem na nią ochotę mimo wcześniejszej niechęci…nie wiem może mieszkam z czarownicą jakąś?może rzuciła urok na mnie? tak chodzi i coś szepce w nocy …
———————————————————————————————————————-
dzień nalezy do mnie lecz dalej czuje delikatnie czyjąś obecnosć w sobie rano zrobiłem kapiel w soli jak radziła koleżanka Dominika przed pracą byłem w kosciele przeżegnać sie wodą święcona…wiem może to brzmi jak świętokradztwo lecz Jezus powiedział nie zdrowi potrzebują lekarza lecz chorzy…stąd ten pomysł wręcz potrzeba dla mnie to nie są żarty to rzeczywistość w której nawet sen jest bardzo realny jak dzień…

———————
żeby pozbyć się cieni i pokonać wirusa  nalezy się przygotować na spowiedz przyjąć komunię i się modlić rano i wieczorem …wystrzegać  nałogów i uprawiać samodyscyplinę w tym kierunku …powierzyć się opatrzności Bożej bo tylko ona może nas od zła uchronić sami sobie z tym nie poradzimy sami się nie zbawimy…

Bad Religion - Infected


…to mi pomogło
ps. ilekroć w textach mowa jest o systemie autor ma na mysli system wartości
http://scaninside.wordpress.com/

--
temat powiązany
http://discovery-nature.com/druga-natura/human-race-infected-slave-and-falling-7.msg7.html#msg7
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2013, 06:30:54 pm wysłana przez House »