Czerwiec 22, 2018, 11:19:23 am
Kwiecień 01, 2013, 01:30:32 pm by Moniq in Women's world

Znaczenie słowa "dziewictwo" zostało w naszych czasach wypaczone. Oznacza ono fizjologiczną czystość kobiety czyli rzecz prosto ujmując to, że nie miała kontaktów sexualnych z mężczyznami. Dziewictwo to z punktu męskiego coś bardzo ważnego co kobieta wnieść może do małżeństwa. Niestety nie działa to w drugą stronę. Nasz kultura bowiem rozgrzesza płeć męską z podbojów erotycznych czasów kawalerstwa gdyż facet "musi się wyszaleć". Czyż nie jest to robienie z mężczyzn "półgłówków", którzy nie potrafią zapanować nad swoją sexualnością? Czyż nie jest to wymaganiem od kobiet czegoś więcej niż od mężczyzn? Co paradoksalne myślenie takie wymyślili faceci żeby usprawiedliwić swoje zachowania. Uczynili też z dziewictwa kobiet coś czym kobieta powinna się "wkupić" w łaski przyszłego męża. Gdzie wzajemność? Dlaczego od kobiety żada się dowodu na to, że potrafi kontrolować swoją sexualność a od mężczyzn nie? Czy to przeświadczenie społeczne, że kobieta jest kimś gorszym kto musi coś udowadniać? Faceci nie wiedomo dlaczego zwolnili się z obowiązku udowadniania czegokolwiek ;). Jakież to wygodne prawda ;).
Myślę, że postrzeganie w ten sposób  kobiety przez mężczyzn ma w  charakter projekcji. In­nymi słowy, mężczyźni widzą w kobietach swoją własną sła­bość i nieobliczalność seksualną, którym zaprzeczają.

 

Kobieta, która potrafi zachować swoją czystość do małżeństwa niewątpliwie zasługuje na szacunek ale   moim zdaniem istnieje różnica pomiędzy koniecznością a wolnym wyborem.
Kobieta ma wybór narzucany przez społeczne wychowanie. Jednym z nich jest odcięcie się od swojej sexualności zupełnie bo wychowano ją że to coś niedobrego i nieczystego. Drugim jest używanie swojego ciała jak narzędzia przynęty i wkupywania się w łaski mężczyzn. Niczego innego nie uczą nas nasze matki i nasi ojcowie. Idąc pierwszą drogą cnota zachowana przez kobietę nie wypływa z jej wolnej woli lecz z presji społecznej. W drugim wypadku nie zachowanie cnoty jest także jakoby przymusem narzuconym przez wychowanie bo nikt nie nauczył innego myślenia.
I w rezultacie ani cnotliwa dziewczyna która dotrzymuje swoich czystości do ślubu pod presją społeczną nie zasługuje na uznania (to tak jakby impotenta wychwalać za to, że nie uprawia sexu) ani dziewczyna używająca swojego ciała jak przedmiotu na potępienie (bo to tak jakby komuś nauczonemu, że aby żyć trzeba oddychać zabronić oddychać).

Czym więc jest dziewictwo prawdziwe?


Aby to wytłumaczyć musimy się cofnąć do czasów bardzo dawnych kiedy to na świecie nie panował przedpatriarchat tak jak dziś.

Kiedyś kobiece bóstwo kojarzone z tą, która daje życie symbolizowane przez księżyc nazywane było Matką- Dziewicą. Oznaczało to wtedy dokładnie tyle co ta, która nie potrzebowała męskiego partnera, który miałby ją uzupełniać. W starożytnych, przedchrześcijańskich mitach oprócz bóstw kobiecych - matek-dziewic - pojawia się również postać Syna. I tam, podobnie jak w micie chrześcijańskim, Dziewica wydaje na świat Syna. Syn dojrzewa, staje się kimś bardzo ważnym, potem umiera i powraca do życia. Był to jednak syn boga-matki, a nie boga-ojca. Sprawa jak poczytać nie jest jednak taka prosta bo bóstwa te zawierały w sobie zarówno cechy boga-matki jak i boga-ojca. Były to więc bóstwa płciowo niezróżnicowane, obojnacze, choć przedstawiane na ogół w postaci kobiecej.
Tak więc dziewictwo było w czasach przedchrześcijańskich czymś zupełnie innym niż dzi­siaj. Dosłowne znaczenie pojęcia "dziewica" w języku grec­kim  to "ta, która nie potrzebuje męża". Nie ta, która nie chce męża, nie ta, której żaden mężczyzna nie chciał, nie ta, która nie mogła czy nie potrafiła znaleźć męża, tylko ta, która go nie potrzebuje. Czyli, innymi słowy, kobieta niezależna, posia­dająca własną tożsamość. Kobieta, dla której mężczyzna nie musi być legitymacją jej istnienia i najważniejszą treścią życia.
W dodatku przydomek "dziewica" mogła otrzymać każda kobieta niezależnie od stanu: rozwódka, wdowa, panna. Nie chodziło tutaj o "dziewictwo" rozumiane jako takie jak rozumiemy je dzisiaj w sensie fizjologicznym.

Tak pojmowana "dzie­wica" nie odrzuca mężczyzny i nie uważa go za wroga ani za coś gorszego. Jest osobą niezależną, która przekroczyła swój egcentryzm, jest sama sobie i dzięki temu potrafi kochać i pozwala kochać innym dlatego, że chce a nie dlatego że potrzebuje tego aby przetrwać ;).








Drążąc temat dalej.....
Greckie słowo parthenos, tłumaczone potocznie jako "dzie­wica", oznacza w istocie "niezamężną kobietę".
Pogański rytuał religijny, zwanym "świętym małżeństwem" (po grecku hieros Bamos) w sposób istotny wiąże się ze sprawą dziewictwa w jego głębokim rozumieniu.
Zgodnie z ówczesnym rytuałem każda kobieta, która chciała ubiegać się o przydo­mek "dziewicy", przynajmniej raz w życiu winna była udać się do świątyni Isztar albo Afrodyty (Afrodyta była greckim od­powiednikiem Isztar) i w tejże świątyni oddać się nieznanemu mężczyźnie.
W pierwszym odruchu wzdragamy się na myśl o czymś takim ;). Postarajmy się jednak zrozumieć ciąg dalszy....
Już na pierwszy rzut oka podejrzewamy, że dzieje się tu­taj rzecz niezwykła bo przeciwne temu z czym „dziewictwo” kojarzy nam się dziaisaj.
W pierwszym odruchu wzdragamy się na myśl o czymś takim ;). Postarajmy się jednak zrozumieć ciąg dalszy....
Już na pierwszy rzut oka podejrzewamy, że dzieje się tu­taj rzecz niezwykła bo przeciwne temu z czym „dziewictwo” kojarzy nam się dziaisaj. Intencją ceremoniału hieros gamos wydaje się bowiem być uznanie i wyniesienie seksualności kobiety na ołtarze. Zwróćmy uwagę na to, że akt ten nie czynił kobiety zależną, bowiem mężczyzna był kimś nieznanym i nie wolno było w żaden sposób kontynuować zawartej w świątyni znajo­mości. Mało tego, kochanie się z nieznajomym często było ze strony kobiety aktem leczącego i kojącego współczucia, gdy był to mężczyzna stary lub chory, który szukał w kontakcie z kobiecym bóstwem - z życiodajną Matką - okazji do odno­wienia sił życiowych.

No to zastanówmy się jak to było z Marią – matką Jezusa

(czyli za chwile mnie ktoś wyklnie ;))


W czasach kiedy spisywano Biblię słowo „dziewica” oznaczało tyle „Kobieta nie potrzebująca męża” lub "Kobieta niezamężna". (szeżej: http://discovery-nature.com/wiara/jak-z-marii-zrobiono-dziewice-2165.new.html#new)

Dogmat o niepokalanym poczęciu Marii  potwierdzono dopiero na Soborze Watykanskim ll (1962-1965) (Sobor Watykanski ll.Konstytucje, dekrety, deklaracje, Pollottinum,Poznan 1986, s.157-166). Dlaczego? Czy dlatego, że świętość Boga wymaga, by jego matka także była święta - pełna łaski i wolna od grzechu?
Dlaczego Jezus nie mógł się narodzić z kobiety “zwyczajnej”? Mógł się urodzić na sianie w oborze, ale już nie z kobiety grzesznej takiej jak każda inna?
Dlaczego tak bardzo ktoś chciał uczynić z Marii dziewicę?
Zapewne Kościół Katolicki uznał, że nie wypada żeby Syn Boży był poczęty w akcie grzesznym. Bo kościół Katolicki uznaje akt seksualny za grzeszny ;).

Ale Kościół Katolicki, który to ustanowił to kapłani, którzy są są mężczyznami.
I myślę, że to mężczyźni z powodu swojego egoizmu doprowadzili do takiego obrazu poważanej przez Kościół kobiety.
Czyż dziewica jako rozumienie „kobieta, która nie potrzebuje męża” nie zagraża mężczyznom.
Budzi się głos w męskich głowach: „Kim ja jestem, skoro kobieta mnie nie potrzebuje?” ;). Wszak płeć męska ma wielką tendencję do budowania swojej wartości przez obecność kobiety a szczególnie takiej, która jest od nich całkowicie zależna.

A więc każda z na może stać się w głębokim i mądrym rozumieniu tego słowa dziewicą ;) Stać się kobietą, która nie potrzebuje ani ulegać mężczyźnie, ani panować nad nim po to, aby mieć poczucie, że jest kimś i że jej istnienie ma sens, kobietą, która jest "sama w sobie".
Tylko wtedy może obdarowywać miłością prawdziwą bo niezależną i niewynikającą z egoistycznych pobudek.


 [Comment on this topic


Pages: [1]

 Moniq


*****

 Messages: 768
 Topics in blog: 7

    

 Categories


 Wyświetleń

5114