Styczeń 24, 2017, 02:19:42 pm

Autor Wątek: Sypialniany dylemat  (Przeczytany 732 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

13

  • Gość
Sypialniany dylemat
« dnia: Maj 16, 2012, 04:05:42 pm »
  • Publish
  • Intenciones by The Islanders on Grooveshark
    Jestem niewyspana. Wyśpię się kiedyś porządnie w sypialni marzeń.
    Sypialnia marzeń ma być/ma mieć/ma nie mieć:
    1. jasna, najlepiej biała. Zgodzę się ostatecznie na delikatny dodatek lawendy, ale nie upieram się
    2. przestronna, ale nie jak zamkowa komnata, bo echa w domu nie lubię
    3. ma mieć duże okno
    4. nie mieć telewizora
    5. w sypialni nie może być garderoba. W garderobach czuję się nieswojo, a nieswojość do sypialni nie pasuje
    6. łóżko - wygodne, nie za miękkie, nie za twarde; nie za niskie, nie za wysokie, poduszki w ilości niezbędnej
    7. żadnych zbędnych ozdób w postaci roślin w doniczkach, bibelotów po prababci, kolorowych obrazków i koszy wiklinowych (brrr)
    8. żadnych zasłon; od upinania zasłon mi słabo. Żaluzje, tylko żaluzje, bo emitują fajne cienie na ścianach
    9. firanek też nie
    10. zabudowane radio, bo bez radia nie ma życia
    11. szafki obok łóżka, z lampami, żeby móc odłożyć książkę, postawić kawę
    12. brak współlokatora który nie życzy sobie palenia fajek w łóżku (rano, przy kawie)
    13. współlokatora, który tę kawę przyniesie


    znalazłam coś zbliżonego do ideału, ale będę szukać dalej